Ostatnią godzinę dzisiejszych notowań zaczęliśmy bliżej maksów sesji niż

jej minimów. Wygląda więc na to, że końcówka ma większe szanse być

wzrostową. Nie jest to wcale takie pewne. Zauważmy, że aktywność na

dzisiejszej sesji jest niewielka, a więc nie potrzeba dużego kapitału, by

w krótkim czasie zmienić znacznie poziom cen. Jedno wydaje się być pewne -

rekordów hossy w tym tygodniu na indeksie nie zobaczymy. Z 23-24