Indeks zaliczył minimum sesji. Oddalamy się zatem od poziomu szczytu z
lipca. Wspominam o tym, choć należy od razu zauważyć, że ten ruch to
jedynie kilkanaście punktów, a więc wiele nie trzeba, by ponownie podnieść
rynek. Jeden większy kosz wystarczy, by podnieść indeks o ponad 10 pkt. Na
razie się jednak na to nie zapowiada. Kontrakty spadają wraz z indeksem i
zbliżają się do swojego minimum z pierwszy 30 minut sesji. Dalszy spadek
cen jest więc prawdopodobny, choć nie będzie on prawdopodobnie zbyt duży.
Pamiętajmy, że przed nami publikacja danych o inflacji o 14:00. Z 41-42