Reakcja
Tuż po danych rynek spadł, ale szybko się podniósł, gdyż faktycznie dane nie były aż takie straszne. Gdyby nie brać pod uwagę samochodów, materiałów budowlanych i paliw to nawet zanotowano wzrost o 0,2 proc. Szybko więc powróciliśmy na poziom sprzed publikacji. Kto wie, czy te zwrot nie zmieni nieco nastrojów na sesji. Popytowi potrzeba teraz wyjścia nad 2405 pkt. by ponownie uwierzył w siebie. Rynki zachodnie w tym odzyskiwaniu wiary nie za bardzo pomagają i trzymają się blisko minimów dnia. U 96-97
Aktualizacja:
14.07.2010 15:35
Publikacja:
14.07.2010 15:35