dr hab. Robert Sroka, wiceprezes, POLSIF
Mądrze wykorzystując tę szansę, Polska może stać się hubem zrównoważonego inwestowania, zdobywając dominującą rolę w regionie. Pozwoli to nie tylko na efektywne inwestowanie stale rosnącego rodzimego kapitału i wsparcie utrzymania konkurencyjności przemysłu, ale również na przyciąganie inwestorów międzynarodowych.
Współczesny system finansowy odgrywa kluczową rolę w stymulowaniu wzrostu gospodarczego poprzez efektywną alokację kapitału oraz mobilizację oszczędności. Między gospodarką realną a rynkiem finansowym zachodzi silne sprzężenie zwrotne: rosnące inwestycje generują popyt na nowe produkty finansowe, a rozwinięty rynek umożliwia obiektywną wycenę ryzyka i wspiera innowacyjność. Mimo tych teoretycznych mechanizmów, polska gospodarka mierzy się z istotnymi wyzwaniami w obszarze aktywności inwestycyjnej. Ogólna stopa inwestycji w Polsce pozostaje na poziomie około 17 proc., co jest wynikiem znacząco niższym od średniej unijnej wynoszącej ponad 21 proc. Szczególnie widoczny dystans dotyczy sektora prywatnego, gdzie stopa inwestycji wynosi zaledwie około 9 proc. (70 proc. średniej UE) i należy do najniższych w całej Wspólnocie.
Szacowana luka inwestycyjna w obszarze transformacji przemysłu wynosi co najmniej 200 mld EUR. Jest to unikalna szansa dla inwestorów publicznych i prywatnych. Póki co polski rynek zrównoważonych produktów inwestycyjnych dedykowanych transformacji podlegających rozporządzeniu SFDR (Sustainable Finance Disclosure Regulation) znajduje się obecnie w tzw. „luce dojrzałości” w stosunku do rynków Europy Zachodniej. Dotychczasowy model, oparty na pasywnej adaptacji regulacyjnej (compliance-first) i tworzeniu niskoemisyjnych produktów o charakterze fasadowym, wyczerpał swój potencjał. Dalsze trwanie w tym modelu grozi marginalizacją polskiego sektora finansowego.
Analiza rynku TFI w Polsce, oparta na badaniu 144 funduszy, przeprowadzona przez POLSIF (Sustainable Investment Forum Poland) w 2025 r. potwierdza zdiagnozowaną monokulturę i pasywność polskiego rynku oraz wskazuje na głęboką dysproporcję między formalnymi deklaracjami a realnym wpływem inwestycyjnym w zakresie transformacji.
Obecny kształt SFDR (tzw. SFDR 1.0) cierpi na brak prawnie wiążących, wystandaryzowanych definicji, co podważa przejrzystość i dezorientuje inwestorów detalicznych. Dlatego warto zauważyć, że trwające obecnie prace nad reformą rozporządzenia SFDR, potocznie nazywaną SFDR 2.0, weszły w maju 2026 r. w kluczową fazę legislacyjną. Zmiana tej regulacji jest kluczową szansą dla Polski, w szczególności wprowadzenie kategorii transition (finansowanie transformacji). Przy wspomnianej luce finansowej i wysokiej emisyjności krajowej gospodarki przejście na model strategy-first (zamiast dotychczasowego compliance-first) pozwoli polskim TFI sfinansować proces dekarbonizacji, tworzyć realną wartość portfela, budując jednocześnie przewagę konkurencyjną w regionie do 2030 r. Sukces wymaga jednak proaktywnej roli organów nadzorczych (KNF, MF) oraz integracji celów klimatycznych z polityką państwa i jej strategią, która także powinna być bardziej czytelna. Dalsza pasywność grozi marginalizacją i utratą rynku na rzecz podmiotów zagranicznych, które szybciej zaadaptują nowe, jakościowe standardy, co w efekcie utrudni kluczową dla Polski transformację energetyczną. Opracowanie i wdrożenie strategii Transition Finance jest zatem nie tylko kwestią regulacyjną, ale strategicznym wymogiem ekonomicznym. Takie podejście pozwoli przekształcić wysoką emisyjność polskiej gospodarki z problemu regulacyjnego w motor wzrostu wartości aktywów, a nawet da szansę na to, by Polska stała się regionalnym centrum zrównoważonych finansów. ESG przestało być opcją, a stało się wymogiem ekonomicznym. Transformacja energetyczna Polski wymaga aktywnego wykorzystania sektora finansowego jako głównego pasa transmisyjnego kapitału.
Trzeba jednak przełamać barierę kompetencyjną: wysoki, uśpiony popyt detaliczny na produkty ESG (sięgający 65-85 proc.) jest blokowany przez brak wiedzy doradców finansowych („luka doradcza”). Sukces rynku zależy także od stworzenia krajowych standardów jakości oraz aktywnego nadzoru, który realnie karałby za greenwashing. Dlatego na uwagę zasługuje fakt, że reforma SFDR 2.0 zmierza ku sztywniejszym kategoriom produktów inwestycyjnych i wprowadza trzy nowe, klarowne kategorie: sustainable (zrównoważone), transition (transformacyjne) oraz ESG basics jako zamiennik dla obecnych, nieprecyzyjnych kategorii. Wprowadza również minimalne progi inwestycyjne (70 proc.), co powinno zwiększyć transparentność i pewność na tym rynku. Szczególnie druga kategoria (transition) stanowi idealne dopasowanie do specyfiki polskiej gospodarki (brown-to-green).
Wyzwaniem wewnętrznym polskiej gospodarki jest brak jasnego państwowego „masterplanu”. Państwo jako główny strateg powinno nadawać kierunek transformacji, określać terminy i warunki osiągania celów klimatycznych. Skutki braku lidera to fragmentaryzacja interpretacyjna przepisów, niskie zaufanie do trwałości deklaracji politycznych, wyższy koszt kapitału wynikający z ryzyka niepewności czy ograniczenia innowacji w dziedzinie ESG.
Świadomość wskazanych barier oraz próba rozwoju sektora zrównoważonych inwestycji w Polsce jest w rzeczywistości największą strategiczną szansą dla krajowego rynku finansowego. Polska gospodarka, charakteryzująca się wysokim udziałem sektorów emisyjnych (brown-to-green), wymaga wieloletnich nakładów kapitałowych na modernizację i dekarbonizację. Generuje to strukturalny, długoterminowy i przewidywalny popyt na kapitał transformacyjny (transition finance). Jest to szansa na zbudowanie trwałego i przewidywalnego rynku finansowego, a rozwój finansowania transformacji należy postrzegać jako imperatyw strategiczny.