Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego rynek M&A wyhamował.
- Jakie są perspektywy na II półrocze 2026 r.
- Jak kształtują się teraz wyceny.
- Jak fundusze PE oceniają polskie aktywa.
W pierwszej połowie 2026 r. gwałtowne wstrząsy rynkowe ostudziły aktywność transakcyjną na rynku fuzji i przejęć – wynika z najnowszego raportu Bain & Company. Liczba transakcji spadła w I kwartale 2026 r. do 714 z 804 rok temu, a wartość do 173 mld dol. ze 185 mld dol. Pełnych danych za II kwartał jeszcze nie ma, ale wiele wskazuje, że rok do roku również w statystykach pojawią się spadki.
– Niepewność makroekonomiczna nadal wpływa na nastroje inwestorów, jednak podstawowe wskaźniki rynku pozostają stabilne. Globalna gospodarka nadal się rozwija, rynki długu są otwarte, a fundusze private equity dysponują znaczącymi zasobami kapitału gotowego do zainwestowania – mówi Paweł Szreder, partner w Bain & Company. Jego zdaniem do uruchomienia nowej fali transakcji w drugiej połowie 2026 r. wystarczyłby relatywnie niewielki impuls.
– Trwałe ożywienie będzie jednak wymagało bardziej stabilnej równowagi rynkowej niż ta, którą obserwowaliśmy w ostatnich kwartałach – zaznacza.
Jak radzi sobie rynek fuzji i przejęć w 2026 r.?
Raport Bain wskazuje, że globalny rynek private equity od kilkunastu miesięcy funkcjonuje w cyklu „dnia świstaka” – kolejne oznaki ożywienia regularnie ustępują miejsca nowym zawirowaniom. Rok temu początkowy optymizm inwestorów osłabiły napięcia związane z cłami. W 2026 r. rynek otrząsnął się z tych obaw, a aktywność transakcyjna zaczęła ponownie przyspieszać, ale została zahamowana przez kilka kluczowych czynników. Pierwszym była gwałtowna przecena spółek zajmujących się oprogramowaniem, technologiami i grami w obawie o wpływ AI na ich biznes. Zjawisko to było szczególnie mocno widoczne na giełdzie amerykańskiej, ale rykoszetem oberwały też firmy polskie na czele z Vercomem i cyber_Folks. Drugim czynnikiem hamującym rozwój rynku M&A było narastające napięcie na rynku długu pozabankowego (private credit) wywołane większym niż oczekiwane wycofywaniem kapitału przez inwestorów. Trzeci czynnik to wybuch konfliktu na Bliskim Wschodzie, skutkujący wzrostem cen paliw i energii.
Zsumowany efekt tych wszystkich czynników to wyraźne pogorszenie warunków na rynku private equity. Zwiększyły się rozbieżności pomiędzy oczekiwaniami cenowymi kupujących i sprzedających, komitety inwestycyjne przyjęły bardziej ostrożne podejście, a odbudowująca się aktywność w obszarze wyjść z inwestycji ponownie wyhamowała. Choć na rynku wciąż zawierane są transakcje przy wysokich wycenach, dotyczą one przede wszystkim aktywów najwyższej jakości, cieszących się największym zainteresowaniem inwestorów.
Sytuacja jest ciekawa, bo jednocześnie fundusze dysponują rekordowymi zasobami niewykorzystanego kapitału (tzw. dry powder). Ale z drugiej strony wskaźnik kosztu transakcji obliczany przez Bain (łączy mnożniki wycen przy zakupie z kosztami finansowania pozostającymi pod presją wysokich stóp procentowych) osiągnął rekordowy poziom. Innymi słowy, transakcje private equity są dziś droższe niż kiedykolwiek wcześniej.
Sektory pod lupą
Największą uwagę inwestorów przyciągają niezmiennie aktywa spółek technologicznych, choć obawy o wpływ AI przełożyły się na wyraźne osłabienie aktywności transakcyjnej na początku 2026 r. Wartość transakcji w sektorze technologii pomiędzy IV kwartałem 2025 r. a I kwartałem 2026 r. spadła aż o 70 proc. z 65 mld dol. do zaledwie 20 mld dol. W poszczególnych kwartałach widać duże wahania aktywności inwestorów w sektorze technologicznym. I tak np. w III kwartale 2025 r. w statystykach odnotowano imponującą wartość 118 mld dol., ale w dwóch poprzednich kwartałach (czyli Q1 2025 r. i Q2 2025 r.) oscylowała ona w przedziale 30-40 mld dol.
Dane MSCI pokazują, że do końca marca 2026 r. wyceny spółek zajmujących się oprogramowaniem, uwzględnionych w portfelach funduszy private equity spadły średnio o 8 proc., przy czym korekta była wyraźnie łagodniejsza w Europie niż w Stanach Zjednoczonych.
O nowych technologiach w ostatnim czasie było szczególnie głośno po imponującym IPO SpaceX Elona Muska. A na horyzoncie są kolejne dwa gigantyczne debiuty firm zajmujących się sztuczną inteligencją: OpenAI oraz Anthropic.
Czytaj więcej
Nawet dyżurni zwiastuni katastrofy, jak Michael Burry, przyznają, że nie są gotowi, by grać na spadek kursu akcji spółki Elona Muska.
Region trzyma się mocno
Mimo ryzyka politycznego, związanego z toczącą się wojną Rosji z Ukrainą, aktywa Europy Środkowo-Wschodniej cieszą się sporym zainteresowaniem inwestorów. Najnowszych danych za I półrocze 2026 r. jeszcze nie ma, ale te za 2025 r. wyglądają całkiem dobrze. Z raportu CMS wynika, że za nami rekordowy rok na europejskich rynkach wschodzących. Liczba transakcji M&A w regionie CEE osiągnęła rekordowe 1 568 (+22,4 proc. rok do roku), a łączna wartość transakcji wzrosła do 36,64 mld euro (+42,5 proc.). Najwyższe wartości przejęć odnotowano w finansach, przemyśle, nieruchomościach i budownictwie.
Również aktywność transakcyjna funduszy PE w regionie CEE osiągnęła nowe maksima: 330 transakcji (+18,7 proc.) wartych 17,24 mld euro.
Najbardziej aktywne rynki pod względem liczby transakcji to: Polska – 331 (wzrost z 269), Rumunia – 272 (historyczny rekord), Czechy – 195 (wzrost z 128) i Ukraina – 132 (stabilnie).
– Polska wyróżniła się na europejskiej mapie M&A jako najaktywniejszy rynek w regionie pod względem liczby transakcji, przyciągając konsekwentnie kapitał i uwagę inwestorów strategicznych oraz finansowych. Na tle Europy rynek ten opiera się na solidnych fundamentach makroekonomicznych i rosnącym napływie kapitału zagranicznego – podkreśla Andrzej Pośniak, partner zarządzający, CMS Poland. W jego ocenie w 2026 r. zarówno Polska, jak i pozostałe rynki CEE będą kontynuować trend konsolidacyjny, z dalszym wzrostem aktywności inwestorów zagranicznych oraz selektywnym zaangażowaniem funduszy PE.
Z raportu Fordaty i Navigatora wynika, że w I kwartale 2026 r. na polskim rynku przeprowadzono 85 transakcji fuzji i przejęć. Oznacza to spadek o 4 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i wzrost o 9 proc. rok do roku. Największą transakcją I kwartału było przejęcie InPostu.
Pod względem sektorowym najwyższą aktywność na rynku M&A odnotowano w branży TMT (technologie, media, telekomunikacja), biotechnologii i medycynie, FMCG, usługach oraz w przemyśle.
Mimo trwającej już ponad trzy lata hossy na GPW wśród spółek giełdowych nadal obserwujemy znaczącą aktywność konsolidacyjną – przejmują i są celami przejęcia, m.in. ze strony dominujących akcjonariuszy. Z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia w Polenergii, gdzie BIF IV Europe Holdings oraz Mansa Investments zamierzają ogłosić wezwanie, a następnie chcą wycofać spółkę z giełdy. Zapowiedziano też wezwanie w Izobloku. Kolejne są kwestią czasu.
Czytaj więcej
Miliardowe inwestycje, poszukiwanie środków na projekty wiatrowe i być może dokapitalizowanie spółki - to powody, które mogą stać na decyzją o zami...