W czwartek pod naporem podaży WIG20 stracił 1,6 proc., a wyprzedaży towarzyszył wysoki obrót przekraczający 3 mld zł. Słabość warszawskiego parkietu wynikała głównie ze schłodzenia nastrojów na większości pozostałych rynków akcji. Wyraźnymi spadkami zakończyła się środowa sesja na amerykańskiej giełdzie. Na europejskich parkietach podaż nie była jednak mocno zauważalna. Zachodnioeuropejskie rynki kontynuowały zwyżki z poprzednich sesji. Jednocześnie wyraźnie w tyle zostały giełdy z naszego regionu. Kluczowe dla nastawienia inwestorów były wydarzenia za oceanem. W środę zgodnie z oczekiwaniami Rezerwa Federalna utrzymała stopy procentowe na dotychczasowym, ale już komunikat płynący z banku centralnego wskazuje na rosnące prawdopodobieństwo podwyżek w dalszej części roku, co oznacza zwrot w dotychczasowej retoryce Fedu. To przełożyło się na umocnienie dolara na globalnym rynku, które ciążyło rynkom wschodzącym
Akcje KGHM i Orlenu głęboko pod kreską
Na giełdzie w Warszawie sprzedający byli aktywni w segmencie największych spółek, z których zdecydowana większość na finiszu sesji znalazła się pod kreską. Spadkom przewodził KGHM. Po pięciu wzrostowych sesjach z rzędu inwestorzy przystąpili do realizacji zysków z akcji miedziowego koncernu, które zaledwie dzień wcześniej osiągnęły historyczne maksimum na poziomie nieco poniżej 400 zł. Negatywnie wyróżniał się także Orlen, który tracił w reakcji na pogłębienie spadków cen ropy naftowej na świecie. Na celowniku znalazły się również papiery banków i koncernów energetycznych. Przed przeceną nie zdołał wybronić się nawet PZU, któremu nie pomogła decyzja walnego zgromadzenia o wypłacie sowitej dywidendy. Negatywnym nastrojom oparły się jedynie akcje Allegro, Modivo i Grupy Kęty, które finiszowały na plusach. Przecena nie oszczędziła spółek z szerokiego rynku. Biorąc pod uwagę zasięg spadków, negatywnie wyróżniały się papiery m.in. APS Energii i Vigo Photonics.