Jeszcze przed publikacją danych kursy na naszym rynku zaczynały powoli się

podnosić. Zwyżka te jest w tej chwili kontynuowana, choć nie ma to nic

wspólnego z publikacją danych, gdyż okazały się one zbliżone do poziomu

prognoz analityków. Sam wzrost cen jest jakąś deską ratunku do posiadaczy

długich pozycji, choć na razie jest on dość mały. Optymizm związany z

możliwością wystąpienia kolejnej próby ataku na szczyt hossy będzie

zasadny dopiero po wyjściu nad dzisiejsze maksima sesji. M 70-71.