Wczorajsza sesja w USA była kolejną, która nie przyniesie nam impulsu.
Tamtejszy rynek sam czeka na wydarzenie, które nim ruszy. Wśród analityków
trwa dyskusja, gdzie właściwie ten rynek się znajduje. Ile jeszcze będzie
rósł oraz, jakie faktycznie jest prawdopodobieństwo wystąpienia recesji.
Mimo mało przyjemnych informacji, jakie nadal płyną ze sfery makro, rynek
się wznosi. Pytanie, czy to próba dyskontowania lepszej przyszłości, czy
też próba radości z ostatnich chwil wzrostu? Nikt tego nie wie. Na razie
po prostu popyt ma przewagę nad podażą co w konsekwencji prowadzi do
wzrostu cen. Kapitału jest dużo i nadal pojawiają się decyzje o kupnie.
U nas także przewagę ma popyt. Wczoraj udało się wyjść ponad poziom
poprzedniego szczytu, a indeksowi nawet ponad poziom szczytu z 14 maja.
Ten ma właściwie otwartą drogę, by zbliżyć się do poziomów rekordowych.
Nie wiadomo tylko, czy popyt będzie w stanie to wykorzystać. Już nie raz
przecież widzieliśmy sytuację, gdy strona mająca chwilową przewagę nagle
się wycofywała sprawiając, że ceny zawracały. Obecnie na rynku panuje
znaczny pesymizm. Baza wczoraj wyniosła -65 pkt. Część z tego to
oczywiście dywidendy, które wkrótce mają być wypłacone, ale część to wynik
nastrojów. Nie ma wiary w zwyżkę cen. Zwykle taka sytuacja tej zwyżce
sprzyja, a więc można przypuszczać, że i tym razem uda się wynieść ceny na
wyższe od wczorajszych poziomy.
Prawdopodobnie zaczniemy notowania w okolicy wczorajszego zamknięcia lub
nieco niżej za sprawą spadku ceny miedzi, jaki miał miejsce wczoraj.
Przecena tego surowca ma silne oddziaływanie na nasz rynek, choć wpływa
tylko na kurs KGH. Rynki azjatyckie nam nie pomogą bo zakończyły notowania
w okolicy zamknięć z dnia poprzedniego. Początkowy spadek cen nie będzie
niczym strasznym. Być może będzie to nawet początek korekty. Wystąpienia
korekty to zawsze dobra wiadomość. Jest to jeden z lepszych wskaźników
sygnalizujących kondycję obu rynkowych stron. Po przebiegu korekty łatwiej
jest wyciągać wnioski. W trakcie dnia nie pojawi się zbyt wiele ciekawych
informacji. Jedynie o 13:00 poznamy cotygodniowy raport o liczbie wniosków
o kredyt hipoteczny, a godzinę później pojawi się wartość polskiej
inflacji bazowej.