Na fali odradzającego się popytu WIG20 znalazł się nawet 1,7 proc. na plusie. Na finiszu sesji jednak po raz kolejny dała o sobie znać podaż. Finalnie WIG20 wybronił się przed przeceną, choć do samego końca były obawy o utrzymanie poziomu 3500 pkt. Większość głównych wskaźników na europejskich parkietach kontynuowała korektę, ale spadki nie były zbyt głębokie. Rynki nadal pozostawały w niepewności w obliczu braku przełomowych wieści z Bliskiego Wschodu. Rozmowy pokojowe USA–Iran utknęły w miejscu. A trwająca blokada strategicznej cieśniny Ormuz przekładała się na dalsze zwyżki cen ropy, na które z coraz większym niepokojem patrzyli inwestorzy.
Orlen na celowniku po zapowiedzi wypłaty rekordowej dywidendy
Na krajowym rynku pozytywnie wyróżniały się największe spółki, ale zapał do ich zakupów wyraźnie osłabł w końcówce sesji. Sporym zainteresowaniem cieszyły się walory PGE, odreagowujące mocne spadki z poprzednich sesji. Chętnych nie brakowało na akcje Orlenu. Wabikiem były rosnące ceny ropy i zapowiedź wypłaty rekordowej dywidendy z zysku za 2025 r. Do łask wróciły papiery KGHM, które mocno ucierpiały podczas poprzednich sesji. Drożejące przez większą część handlu akcje banków wskazywały na chęć kontynuacji odbicia ich notowań. Końcówka sesji w ich wykonaniu okazała się jednak dużym rozczarowaniem. Na celowniku sprzedających znalazły się też papiery Żabki, które zniżkowały mimo publikacji solidnych wyników finansowych za I kwartał 2026 r.
Na szerokim rynku inwestorzy podeszli bardzo selektywnie do zakupów. Pozytywnie wyróżniały się drożejące nawet o 10 proc. akcje Cyfrowego Polsatu. Opublikowane wyniki za IV kwartał 2025 r. nie zrobiły wrażenia na inwestorach, ale władze telekomu z dużym optymizmem patrzą na kolejne okresy. Jednocześnie wyraźnie tanieją papiery XTB. W tym przypadku inwestorzy postanowili zrealizować zyski po prezentacji rekordowych wyników za I kwartał br.