Czy jest tu kto?
Rynek słabnie. Nadal zastanawiam się nad doborem słów, bo żeby coś osłabło, to musi być silne. Na razie udało się popytowi podnieść ceny w trakcie jednego dnia. To nie za wiele. Gdyby ceny wzrosły i dziś, to byłaby podstawa do poważniejszego potraktowania tych wydarzeń. Mimo wszystko najbardziej przygnębia poziom aktywności. To już powinien być normalny handel, a ciągle go nie ma. Trwają za to jakieś zabawy w giełdę. 50 mln złotych? Z tego 15 mln złotych to tylko jeden KGH? Gdzie się podziali spekulanci? M 94-95
Aktualizacja:
17.02.2017 19:44
Publikacja:
08.05.2012 11:16