Reklama

Coraz więcej optymizmu

Obserwacja notowań z dwóch ostatnich sesji tygodnia skłania do postawienia pytania o to, co reprezentuje obecnie popyt. Czy to są poważne zakupy, czy też tylko chwilowe poddanie się lepszym nastrojom?
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Oczywiście, pierwsza wersja zakładałaby, że najgorsze w ramach ostatniej fali spadków mamy już za sobą, a teraz należałoby oczekiwać powrotu do hossy. Druga wersja oznacza, że wzrost jest tylko tymczasowy i wkrótce się zakończy, po czym rynek powróci do trendu spadkowego. Kluczem do tych rozważań może być nie tylko zachowanie popytu, ale również zachowanie strony, która ostatnio dominowała, a więc podaży. Ostatnia faza zwyżki dokonała się przy wyższym obrocie, co może świadczyć o tym, że wzrost wycen jest witany z radością także przez posiadaczy akcji, którzy wykorzystują wyższe ceny do ich „wyrzucania". Im wyższe wyceny, tym większy obrót. Wzrost aktywności jest znaczący już przy w sumie niewielkiej skali wzrostu cen. W związku z tym można przyjąć, że wkrótce możemy być świadkami fazy osłabienia. W sumie nie jest w interesie popytu dokonywanie zakupów zbyt drogo. Wzmożenie podaży może sprawić, że ceny spadną i zakupów będzie można dokonać przy korzystniejszych wycenach. Raczej nie ma obaw, że rynek nagle zacznie uciekać.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama