Inwestorzy uciekają z Bomi
Trwa wyprzedaż akcji handlowej spółki. To skutek złych wieści, które napłynęły z banków. Pekao nie przedłużył firmie kredytu, a kredyt w BRE Banku został zablokowany
Informacje o tym Bomi podało tuż przed otwarciem dzisiejszej sesji. Rynek zareagował błyskawicznie. Kurs praktycznie od razu zawisł na widełkach. Po kilku minutach, gdy został odwieszony, akcje taniały o prawie 26 proc. do 0,32 zł. Przed południem kurs Bomi wynosi 0,33 zł (-23,3 proc.).
Zniżkom towarzyszy potężny obrót. Właściciela zmieniło już ponad 4 mln papierów.
Wczoraj upłynął okres dostępności kredytu w Pekao dla Bomi (34,4 mln zł) oraz dla spółki zależnej Rabat (32,04 mln zł).
- Spółka do momentu publikacji raportu nie powzięła informacji z Banku Pekao o zgodzie na dalsze przedłużanie dostępności powyższych kredytów – poinformowało dziś rano Bomi.
To nie koniec złych informacji. Nieprzedłużenie kredytu w Pekao powoduje, że spółka traci też prawo do korzystania z 60 mln zł kredytu w PKO BP. Jednocześnie Bomi poinformowało, że BRE Bank w dniu 9 lipca zablokował spółce kredyt w rachunku bieżącym bez podania przyczyn i w opinii zarządu w sprzeczności z obowiązującą umową kredytową. Zarząd Bomi zwraca uwagę, iż zablokowanie dostępu do kredytów w rachunku bieżącym stanowi zagrożenie dla kontynuowania bieżącej działalności operacyjnej spółki.
Zdaniem analityków, można się spodziewać wniosków o ogłoszenie upadłości Bomi.
Rynek najwyraźniej spodziewał się złych wieści. Kurs Bomi już wczoraj spadał nawet o 16 proc.