Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania Stanów Zjednoczonych w Cieśninie Ormuz doprowadziły do skokowego wzrostu cen ropy naftowej.
  • Dlaczego analitycy uważają, że to nie koszt nowego myta, lecz groźba zakłóceń dostaw stanowi największe ryzyko.
  • W jaki sposób drastyczny spadek ruchu tankowców może zmusić producentów do wstrzymania wydobycia surowca.
  • Jakie jest realne ryzyko eskalacji militarnej w regionie i co to oznacza dla globalnego rynku energii.

Za baryłkę ropy gatunku Brent płacono we wtorek rano 85 USD. Drożała ona o 2 proc., po tym jak w poniedziałek jej cena skoczyła aż o 9 proc. Za baryłkę ropy gatunku WTI płacono 80 USD. Rynek reagował w ten sposób na deklarację prezydenta USA Donalda Trumpa o wznowieniu morskiej blokady Iranu oraz jego zapowiedź mówiącą, że Stany Zjednoczone będą pobierać myto za tranzyt przez Cieśninę Ormuz wynoszące aż 20 proc. od wartości przewożonych towarów.

„Stany Zjednoczone od tej chwili będą znane jako ‘STRAŻNIK CIEŚNINY ORMUZ’’.. Jednak jako taki, i w imię SPRAWIEDLIWOŚCI, będziemy wynagradzani w wysokości 20 proc. od całego cargo przewożonego przez cieśninę, za wszelkie koszty niezbędne do wykonania zadania zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony tego bardzo niestabilnego obszaru świata. Proces i formowanie struktur rozpocznie się natychmiast.” – napisał Trump w swojej sieci społecznościowej Truth Social.

Ta deklaracja wywołała zaniepokojenie w społeczności międzynarodowej. Agencja morska ONZ oświadczyła w poniedziałek, że „nie ma podstaw prawnych do wprowadzania obowiązkowych opłat”. Herbjorn Hansson, prezes Nordic American Tankers, powiedział w wywiadzie dla CNBC, że uważa 20-procentową opłatę Trumpa za nierealistyczną, stwierdzając: „Iran cierpi, Ameryka cierpi, 192 kraje spoza Cieśniny Ormuz cierpią”.

Czytaj więcej

Ropa drożeje, bo wrócił konflikt USA z Iranem

– Nie jest to precedensem, że USA oferują usługi ochrony statkom w Zatoce Perskiej – robiły to na przykład dla kuwejckich statków atakowanych przez Iran w latach 80. Jednak nałożenie 20-procentowej opłaty na statki to dość wygórowany, wręcz szantażujący poziom, zwłaszcza że nie jest jasne, czy USA są w stanie zapewnić bezpieczny przejazd w pierwszej kolejności – stwierdził David Goldwyn, prezes Goldwyn Global Strategies i były specjalny wysłannik Departamentu Stanu za administracji Obamy.

„Naszym zdaniem ryzyko eskalacji militarnej znacznie wzrosło, jeśli ta zapowiedź zostanie wdrożona” – oceniają analitycy Citi. Ich zdaniem, podwyższone ceny ropy mogą utrzymać się dłużej.

Jak myto w Cieśninie Ormuz wpłynie na rynek?

Analitycy podkreślają, że proponowana opłata ma mniejsze znaczenie ze względu na bezpośredni koszt, a większe ze względu na to, co sygnalizuje: zwiększone ryzyko, że zakłócenia w żegludze przez cieśninę mogą doprowadzić do niedoborów podaży, burząc prognozy nadpodaży przedstawione na początku tego miesiąca.

– Rynek liczył na silniejszą podaż po podpisaniu memorandum o porozumieniu między USA a Iranem w zeszłym miesiącu, ale ten optymizm już wygasł. Te nadwyżki z pewnością są zagrożone, zwłaszcza jeśli cieśnina zostałaby całkowicie zamknięta – twierdzi  Andy Lipow, prezes firmy badawczej Lipow Oil Associates. Szacuje on, że proponowana przez Trumpa opłata, zastosowana do ładunków ropy naftowej, oznaczałaby de facto wzrost kosztów o około 16 USD za baryłkę dla ropy transportowanej przez cieśninę, choć administracja Trumpa nie wyjaśniła jeszcze, w jaki sposób opłata miałaby być pobierana.

Czytaj więcej

Ameryka w swoje 250. urodziny nadal jest imperialną potęgą

Chociaż proponowana opłata podniosłaby koszty transportu, inni eksperci podkreślają, że inwestorzy coraz bardziej skupiają się na możliwości, iż eskalacja konfliktu może prowadzić do strat w podaży surowca. – Natychmiastowy wpływ jest oczywiście pozytywny dla cen ropy, ale znacznie ważniejszym problemem jest ryzyko wznowienia fizycznych strat podaży – uważa Henry Hoffman, współzarządzający funduszem Catalyst Energy Infrastructure Fund. Ostrzega on, że spadający ruch statków może w końcu zmusić producentów do ograniczenia wydobycia, jeśli zbiorniki magazynowe się zapełnią, ponieważ ropa nie będzie mogła być eksportowana.  Ruch statków przez Cieśninę Ormuz gwałtownie spadł w niedzielę – według danych Kpler przez cieśninę przepłynęło tylko 14 statków, w tym cztery tankowce z ropą, w porównaniu z 37 statkami tydzień wcześniej. – Jeśli eksporterzy nie będą w stanie wysyłać ropy z Zatoki, zbiorniki magazynowe w końcu się zapełnią, pozostawiając producentom niewiele wyboru poza tymczasowym wstrzymaniem produkcji.  To sprawia, że rzeczywista strata podaży może być znacznie większa niż to, co można zmierzyć, patrząc jedynie na uszkodzoną infrastrukturę – wskazuje Hoffman.