29 lipca walne zgromadzenie budowlanej grupy ma ponownie zająć się ratunkową emisją akcji. Poprzednie zgromadzenie, rozpoczęte 26 maja i zakończone po przerwie 25 czerwca, nie przyniosło rozstrzygnięć.

Strategiczny akcjonariusz, Acciona, czeka na zgodę Komisji Nadzoru Finansowego na niestandardowe warunki wezwania następczego – po emisji Hiszpanie będą musieli ogłosić wezwanie do sprzedaży wszystkich papierów, co generuje poważny problem – o czym dalej. 

Czytaj więcej

Koszty i popyt hamują wzrost branży

Strategiczny akcjonariusz Mostostalu Warszawa czeka na decyzję nadzoru

Zegar tyka, tymczasem urząd KNF nie precyzuje na jakim etapie jest sprawa ani kiedy może stanąć na posiedzeniu. Teoretycznie są terminy wynikające z przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, ale mogą być one standardowo wydłużane, jeśli przebieg sprawy tego wymaga.

O co chodzi Accionie? Hiszpanie chcą wziąć udział w dokapitalizowaniu spółki, ale wezwanie następcze to dla nich duże ryzyko. Średni kurs z 6 miesięcy, determinujący cenę w wezwaniu, to prawie 5,8 zł przy bieżącej wycenie 3,69 zł. Treść projektów uchwał implikuje, że emisja miałaby się odbyć po cenie równej wartości nominalnej, czyli 1 zł. Zdaniem Acciony, 1 zł to i tak za dużo, jeśli chodzi o wartość godziwą Mostostalu – w obliczu problemów przedsiębiorstwa.

Hiszpanie chcą uniknąć scenariusza, w którym po dokapitalizowaniu firmy zostaliby zmuszeni kupić wszystkie papiery będące w wolnym obrocie – dla innych uczestniczących w emisji byłaby to okazja do sowitego zarobku. Stąd wniosek do KNF, by wezwanie mogło być ogłoszone po 1 zł.

KNF trzeba będzie jednak przekonać, że znaczne pogorszenie sytuacji finansowej spółki było efektem zdarzeń lub okoliczności, których nie można było przewidzieć.

Warunki emisji muszą być jeszcze uzgodnione z mniejszościowymi akcjonariuszami na czele z OFE PZU. Acciona na ostatnim zgromadzeniu nie miała odpowiedniej większości, by przeforsować emisję z wyłączeniem prawa poboru.

Czytaj więcej

Mostostal Warszawa na zakręcie. Co z ratunkową emisją akcji?

Luka płynnościowa Mostostalu Warszawa mniejsza, ale emisja ratunkowa konieczna

Podczas gdy trwają korporacyjne przepychanki, Mostostal Warszawa – jak inne budowlane firmy – skorzystał z nadzwyczajnej waloryzacji kontraktów drogowych. Zarząd podkreśla jednak, że nie zmienia to zasadniczo trudnego położenia firmy. Wcześniej luka finansowa szacowana była na 425-570 mln zł, po waloryzacji na 375-520 mln zł.

„Środki uzyskane z porozumień waloryzacyjnych pozwalają spółce na częściowe ograniczenie bieżącej presji płynnościowej. Nie zmienia to jednak zasadniczej oceny zarządu, że spółka nadal wymaga dokapitalizowania w celu zapewnienia stabilności finansowej, utrzymania zdolności do realizacji kontraktów oraz odbudowy dostępu do finansowania bankowego i gwarancyjnego. Zawarte aneksy waloryzacyjne nie doprowadziły dotychczas do istotnej zmiany podejścia instytucji finansowych do ryzyka kredytowego spółki” – podał wcześniej zarząd.