Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które mocarstwo, według polskich inwestorów, ma dziś przewagę w globalnym wyścigu technologicznym AI.
  • Jak rywalizacja o dominację w AI wpływa na postrzeganie długoterminowych okazji inwestycyjnych.
  • Dlaczego inwestorzy coraz chętniej spoglądają na chiński rynek akcji, dywersyfikując swoje portfele.
  • W których segmentach rynku sztucznej inteligencji inwestorzy widzą największy potencjał na przyszłe zyski.

48 proc. Polaków wskazało Chiny, a 45 proc. USA w najnowszej kwartalnej edycji badania Puls Inwestora Indywidualnego, przygotowywanego przez platformę inwestycyjno-handlową eToro. Choć to niemal statystyczny remis, jeszcze dwa lata temu wydawał się być trudny do wyobrażenia. Ten wynik to zarazem jasny sygnał, że inwestorzy coraz częściej postrzegają AI jako globalną rywalizację o przywództwo technologiczne i gospodarcze, a nie wyłącznie jako temat inwestycyjny na amerykańskim rynku akcji.

– Chiny coraz częściej są postrzegane przez inwestorów jako główny rywal USA w wyścigu o dominację w rozwoju sztucznej inteligencji. Przewaga Chin nad Stanami Zjednoczonymi w badaniu wśród polskich inwestorów jest jednak niewielka, co pokazuje, że inwestorzy nie widzą dziś jednoznacznego lidera rewolucji AI, lecz raczej bardzo wyrównaną rywalizację dwóch technologicznych supermocarstw – zauważa Paweł Majtkowski, analityk eToro.

Jak podkreśla, pozycja Chin jest rezultatem nie tylko sukcesów takich firm jak Alibaba, Tencent czy Baidu, ale także skali tamtejszego ekosystemu technologicznego, obejmującego centra danych, usługi chmurowe, wyspecjalizowaną produkcję oraz szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji w codziennych zastosowaniach. Z kolei amerykańskie giganty technologiczne i producenci chipów, od Nvidii i Microsoftu po Alphabet i Amazon, pozostają dziś w centrum rewolucji AI. – To pomaga wyjaśnić, dlaczego polscy inwestorzy mogą nadal inwestować w amerykańskie spółki technologiczne, a jednocześnie uznawać Chiny za wiarygodnego kandydata do objęcia globalnego przywództwa w obszarze sztucznej inteligencji – mówi Paweł Majtkowski.

W ujęciu globalnym, w 13 badanych krajach, 47 proc. inwestorów indywidualnych uważa, że to Chiny są najlepiej przygotowane do objęcia przywództwa w wyścigu AI, nieznacznie wyprzedzając USA, które wskazało 46 proc. respondentów. Widoczny jest wyraźny podział regionalny: w 9 z 13 krajów więcej inwestorów indywidualnych wskazało na Chiny jako kraj najlepiej przygotowany do przewodzenia globalnemu wyścigowi AI. W tej grupie znalazły się Polska, a także Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania, Włochy, Dania, Holandia, Czechy i Australia.

Najwyraźniej widać to w zestawieniu ze Stanami Zjednoczonymi. Wśród amerykańskich inwestorów indywidualnych 63 proc. badanych uważa, że to USA są najlepiej przygotowane do przewodzenia globalnemu wyścigowi AI. Chiny wskazało natomiast 41 proc. respondentów.

Rośnie zainteresowanie chińskimi akcjami

Rosnące przekonanie inwestorów o potencjale Chin w obszarze AI idzie w parze ze zmianą postrzegania długoterminowych okazji inwestycyjnych. Od IV kw. 2024 r. odsetek polskich inwestorów indywidualnych, którzy uważają, że to chiński rynek akcji przyniesie najwyższe długoterminowe stopy zwrotu, wzrósł z 13 do 23 proc.

W tym samym czasie wskazania na USA zwiększyły się w mniejszym stopniu – z 22 proc. do 29 proc. W rezultacie przewaga Stanów Zjednoczonych nad Chinami zmniejszyła się z 9 do 6 punktów procentowych.

Zmianę nastrojów widać także w portfelach inwestorów. Odsetek inwestorów indywidualnych posiadających ekspozycję na chińskie akcje wzrósł z 6 proc. w II kw. 2024 r. do 9 proc. w II kw. 2026 r., co pokazuje wyraźny wzrost zainteresowania tym rynkiem w ciągu ostatnich dwóch lat.

– Inwestorzy indywidualni coraz częściej patrzą na Chiny nie tylko przez pryzmat boomu na sztuczną inteligencję, ale także jako rynek, który może dawać atrakcyjne możliwości inwestycyjne w kolejnych latach. Tym bardziej że rywalizacja między USA a Chinami w obszarze AI będzie miała duży wpływ na światową gospodarkę i układ sił na świecie – zauważa Paweł Majtkowski. Jak podkreśla, Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym rynkiem dla inwestorów, jednak ich przewaga nie jest już tak wyraźna jak wcześniej. Wysokie wyceny amerykańskich spółek sprawiają, że część inwestorów szuka okazji także na innych rynkach i dzięki temu lepiej rozkłada ryzyko w swoich portfelach. – Rosnące zainteresowanie chińskimi akcjami pokazuje również, że inwestorzy coraz częściej wierzą, iż przyszły wzrost gospodarczy będzie pochodził nie tylko z USA, ale także z Chin – podsumowuje analityk eToro.

Inwestorzy stają się bardziej selektywni

Choć przekonanie o rosnącej roli Chin jest coraz silniejsze, optymizm wobec akcji spółek związanych z AI nieco osłabł. Odsetek polskich inwestorów oczekujących wzrostu cen takich akcji spadł z 33 proc. w II kw. 2025 r. do 28 proc. rok później. Jednocześnie udział osób spodziewających się spadku wzrósł z 18 proc. do 28 proc.

Mimo większej ostrożności inwestorzy nadal widzą potencjał w różnych częściach łańcucha wartości AI. Pytani o segment rynku, który w ciągu najbliższych pięciu lat może przynieść najwyższe stopy zwrotu, równie często wskazywali duże platformy technologiczne integrujące rozwiązania AI oraz wyspecjalizowane spółki skoncentrowane przede wszystkim na sztucznej inteligencji – oba segmenty wybrało po 32 proc. badanych. Firmy z sektora półprzewodników i producenci układów scalonych uzyskali 27 proc. wskazań.