https://pbs.twimg.com/media/HLhPAVyXoAAe5dW?format=jpg&name=900x900

Ceny na stacjach benzynowych mogą nadal spadać w nadchodzących tygodniach, ponieważ ruch tankowców w Cieśninie Ormuz jest gotowy do wznowienia na mocy umowy między USA a Iranem, poinformowali niektórzy analitycy w rozmowie z ABC News. Potencjalny wzrost podaży, jak twierdzą, prawdopodobnie doprowadzi do spadku cen ropy, co z kolei obniży koszty paliwa.

Jednak eksperci zauważyli, że oczekuje się spowolnienia spadku cen ropy w ostatnich tygodniach. Dodali, że część przewidywanej podaży jest już uwzględniona w obecnych cenach benzyny, zaznaczając jednocześnie, że popyt będzie utrzymywał wysokie ceny, ponieważ kraje będą uzupełniać wyczerpane rezerwy, a turyści będą wyjeżdżać na letnie wakacje.

– Podejrzewam, że w nadchodzących tygodniach będziemy świadkami dalszego spadku cen benzyny, ale w pewnym momencie ten trend wyhamuje – powiedział Tyler Schipper, profesor ekonomii na Uniwersytecie St. Thomas w Minnesocie.

Kluczem jest Cieśnina Ormuz

Konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do zamknięcia przez Iran Cieśniny Ormuz, morskiego szlaku handlowego, który umożliwia transport około jednej piątej światowych zasobów ropy naftowej. Impas wywołał jeden z największych wstrząsów naftowych w historii, powodując wzrost cen benzyny.

Ceny ropy naftowej i benzyny zaczęły jednak spadać w połowie maja, ponieważ Iran i Stany Zjednoczone wydawały się gotowe na zawarcie porozumienia, które ponownie otworzyłoby cieśninę. Cena kontraktów terminowych na West Texas Intermediate, indeksu odniesienia dla handlu w USA, w poniedziałek wyniosła około 75,50 USD za baryłkę, co oznacza spadek o ponad 20 proc. w porównaniu z miesiącem poprzednim.

Delegacje Stanów Zjednoczonych i Iranu przybyły w weekend do kurortu Bürgenstock w Szwajcarii, gdzie rozpoczęły negocjacje mające na celu zawarcie porozumienia kończącego wojnę, opartego na memorandum o porozumieniu podpisanym w zeszłym tygodniu przez oba kraje.

W memorandum wezwano Iran do umożliwienia wznowienia żeglugi handlowej przez cieśninę i do uczynienia tego bez opłat przez następne 60 dni. Jednak w sobotę irańscy urzędnicy poinformowali, że kraj całkowicie zamknie ruch w cieśninie w odpowiedzi na izraelskie ataki na południowy Liban.

– Kluczem jest Cieśnina Ormuz – powiedział Tom Seng, profesor finansów energetycznych na Texas Christian University. – Panuje przekonanie, że miliony baryłek ropy naftowej zalegają w tankowcach przed cieśniną – powiedział, odnosząc się do powszechnego przekonania inwestorów. – Im więcej ropy naftowej może przepłynąć, tym lepiej.

Uzupełnianie rezerw spowolni spadek cen

Według Senga średnia krajowa cena galona benzyny może spaść nawet do 3,50 USD w nadchodzących tygodniach.

Analitycy ostrzegają jednak, że szereg czynników może ograniczyć lub opóźnić spadek cen. Dodają, że coroczny wzrost popytu ma się utrzymać w miesiącach letnich, wywierając presję na wzrost cen paliw. Tymczasem, gdyby ceny spadły, większa część nabywców byłaby w stanie pozwolić sobie na benzynę po niższych cenach, co jeszcze bardziej zwiększyłoby popyt.

– Szok naftowy na początku wojny spowodował największe w historii uwolnienie ropy z rezerw państwowych. Kraje będą kupować ropę, aby uzupełnić te rezerwy – powiedział Seng.

Oprócz tych zagrożeń, uszkodzona infrastruktura naftowa i potencjalne opłaty żeglugowe w cieśninie mogą wywierać długoterminową presję na ceny ropy. W rezultacie, według Schippera i Senga, ceny gazu nie powrócą do poziomów sprzed wojny co najmniej do przyszłego roku.

Co więcej, niektórzy analitycy ostrzegają, że poważne problemy w negocjacjach między USA a Iranem lub wznowienie walk mogą zniweczyć część obniżki cen.

– Perspektywy są dalekie od pewnych – uważa Patrick De Haan, analityk ds. ropy naftowej w GasBuddy. Niepokoje w cieśninie „mogą spowodować wzrost cen ropy w nadchodzących dniach” – dodał. – Mimo to ceny benzyny nie są jeszcze narażone na znaczący wzrost, ponieważ niektóre statki nadal przepływają przez cieśninę. Niemniej jednak, jeśli sytuacja się pogorszy lub zaostrzy, kierowcy mogą szybko odczuć zmianę ryzyka – dodał.