https://pbs.twimg.com/media/HLavWb2WwAAUClA?format=jpg&name=900x900

Spośród czterech największych inwestorów w sztuczną inteligencję — Alphabet Inc., Microsoft Corp., Meta Platforms Inc. i Amazon.com Inc. — tylko Microsoft skupował akcje w pierwszym kwartale. A 3,4 mld USD skupu akcji było najniższym wynikiem w tej grupie od prawie dekady, według danych zebranych przez Bloomberg.

— Kwota nakładów inwestycyjnych jest znacznie wyższa niż to, co ktokolwiek mógłby przypuszczać nie tylko rok temu, ale i trzy miesiące temu — powiedział Robert Schiffman, starszy analityk kredytowy w Bloomberg Intelligence. — Skupy akcji prawdopodobnie będą nadal spadać, ponieważ kapitał jest priorytetem dla nakładów inwestycyjnych.

Nie tylko skup spadł do zera, ale niektóre firmy emitują więcej akcji, aby sfinansować swoje ambicje w dziedzinie sztucznej inteligencji. Alphabet Inc. planuje pozyskać około 85 mld USD w ramach pierwszej od 20 lat sprzedaży akcji, aby sfinansować nakłady inwestycyjne na centra danych. Właściciel Facebooka, Meta Platforms Inc., podobno rozważa ofertę, która może przynieść dziesiątki miliardów dolarów.

Czytaj więcej

Europejscy producenci samochodów w kryzysie

Zamiast skupu akcji – emisja nowych

Zniknięcie programów skupu akcji i emisja nowych walorów to najnowsza zmiana w sposobie działania gigantów technologicznych, będąca wynikiem dużych nakładów na rozbudowę mocy obliczeniowych sztucznej inteligencji. Przez lata atrakcyjność tych firm wynikała z ich działalności o niskim poziomie kapitału, ale nagle stały się kapitałochłonne. Cztery największe firmy inwestujące w sztuczną inteligencję prognozują nakłady inwestycyjne sięgające 725 mld USD w tym roku, a w 2027 roku spodziewają się jeszcze większych, co pochłania coraz większą część wolnych przepływów pieniężnych i skłania je do zaciągania coraz większego zadłużenia.

Programy skupu akcji to wolny od podatku sposób na zwrot gotówki akcjonariuszom. Inwestując część zysków w skup, firmy zmniejszają liczbę akcji w obrocie, co przekłada się na wzrost zysku na akcję, a ostatecznie na cenę akcji. Naturalnie, cieszą się one dużą popularnością wśród inwestorów.

Bez tej dźwigni giganci technologiczni stoją jednak przed większą presją, aby zapewnić adekwatny zwrot z zainwestowanego kapitału, twierdzi Brent Fredberg, zarządzający portfelem i analityk sektora technologicznego w Brandes Investment Partners, firmie o aktywach o wartości 43 mld USD.

– Profil ryzyka się zmienił – powiedział. – W ciągu ostatniej dekady firmy dysponowały niewielkim kapitałem i miały ogromny wpływ na efekt sieciowy. Jednak coraz bardziej spadają wolne przepływy pieniężne, bilanse są mniej atrakcyjne, ale nadal silne, a teraz przechodzą od skupu akcji własnych do emisji akcji i zaczynają ze sobą konkurować.

Czytaj więcej

S&P 500 najwyżej w historii, nastroje Amerykanów najniżej

Na jak długo inwestorom starczy cierpliwości?

Spośród czterech największych inwestorów, Alphabet jest zdecydowanie największym nabywcą własnych akcji. W ciągu ostatnich pięciu lat, spółka matka Google zainwestowała około 280 miliardów dolarów w skup akcji własnych, co stanowi ponad 6 proc. obecnej kapitalizacji rynkowej Alphabet, według danych zebranych przez Bloomberg. Pierwszy kwartał był pierwszym od prawie 10 lat, kiedy Alphabet nie skupował akcji własnych, po tym jak rok temu wydał na skup ponad 15 mld USD.

Oczywiście nie wszyscy giganci technologiczni zmienili swoje podejście do zwrotu z kapitału. Apple Inc. kontynuowała skup akcji własnych, unikając jednocześnie dużych nakładów inwestycyjnych na rzecz partnerstwa z firmami takimi jak Google, aby wspierać rozwój funkcji sztucznej inteligencji. W kwietniu producent iPhone'a zatwierdził skup akcji o wartości 100 mld USD, tyle samo co w roku poprzednim. Apple podniosła również kwartalną dywidendę o 4 proc. do 26 centów na akcję.

Nvidia, jeden z głównych beneficjentów wydatków na sztuczną inteligencję, również aktywnie skupuje swoje akcje. W zeszłym miesiącu gigant chipów przeznaczył 80 mld USD na skup akcji, po tym jak w sierpniu zatwierdzono skup na kwotę 60 mld USD. Nvidia wydała około 20 mld USD na skup akcji w pierwszym kwartale swojego roku obrotowego, który zakończył się w styczniu, w porównaniu z około 14 mld USD rok wcześniej.

Na razie inwestorzy dają największym firmom zielone światło, aby przeznaczali swoje środki na rozwój sztucznej inteligencji, zamiast skupować kolejne akcje. Na przykład akcje Alphabet wzrosły w tym roku o 17 proc., a S&P 500 o 9,5 proc. Na jak długo jednak tej cierpliwości wystarczy, to już inna kwestia.

– Te firmy mają wystarczający dostęp do rynków publicznych i prywatnych, więc kapitału jest więcej niż wystarczająco, aby je sfinansować, nawet jeśli nakłady inwestycyjne gwałtownie wzrosną – powiedział Schiffman. – Zastrzeżenie, które mogłoby stanowić realny problem, to problem makroekonomiczny lub zamknięcie rynków kapitałowych. To byłoby prawdziwe wyzwanie.