„Mamy misję, aby wyczyścić ubrudzoną branżę” – brzmi w wolnym tłumaczeniu hasło Everlane, firmy założonej około 15 lat temu przez Michaela Preysmana i Jessego Farmera, a ostatnio kontrolowanej przez fundusz private equity L Catterton.

Czytaj więcej

Allegro zacznie sprzedawać wycieczki i wyjazdy

Tymczasem, jak informuje agencja Reuters, jej nowym właścicielem zostanie uosobienie wszystkiego, z czym Everlane przez lata walczyło – chińska platforma e-commerce specjalizująca się w tzw. fast fashion – Shein.

Dlaczego Everlane przegrało z większymi? Towary prosto z fabryk niebezpiecznym trendem

Chińczycy mają zapłacić za Everlane 100 mln dol. Jak zauważa agencja, uzyskana wycena oznacza istotny spadek wobec wcześniejszych waluacji, obowiązujących zanim w tym segmencie zagościła na dobre moda na dostawy z fabryk bezpośrednio do klienta końcowego (ang. direct to customer, DTC), a wyścig między jej uczestnikami przerodził się w krwawą batalię, gdzie rację ma większy i silniejszy. Jedną z firm, które działają w ten sposób, jest Quince. Obiecuje ona odbiorcom połączenie jakości, zrównoważonego rozwoju i dostępności cenowej.

Czytaj więcej

Londyn otwiera się na Chiny

Bezpośrednim powodem niskiej wyceny Everlane mają być problemy z płynnością finansową. Zobowiązania finansowe amerykańskiej spółki mają wynosić około 90 mln dol.

Ile płaci Shein? Z ponad pół miliarda zostało 100 mln dol. 

Jak opisuje serwis branżowy Beauty Independent, gdy w 2020 r. fundusz L Catterton obejmował mniejszościowy pakiet udziałów w Everlane, firma ta została wyceniona w sumie na 550 mln dol. (miała wtedy 200 mln dol. przychodu rocznie). Problemy zaczęły się wraz ze zmianą podejścia dostawców, takich jak Quince, z którymi trudno było konkurować cenowo. W 2024 r. fundusz przejął nad Everlane kontrolę.

Z punktu widzenia Shein, zakup ma stanowić strategiczny krok, pozwalający wzmocnić firmie wybierającej się na giełdę pozycję w Stanach Zjednoczonych, a jednocześnie zaistnieć jako właściciel marki znanej z dbałości o jakość i etykę.

Dla Everlane zaś ma być finansowym kołem ratunkowym. Alfred Chang, dyrektor generalny sprzedanej firmy, miał zapewnić, że będzie działać ona niezależnie i pozostanie wierna głoszonym wartościom.

Jak podkreśla Reuters, transakcja wpisuje się w szerszy trend konsolidacji mniejszych podmiotów o wyraźnym rysie kulturowym przez gigantów, którzy w ten sposób łączą efektywność produkcji i dystrybucji.

Wcześniej Shein kupiło takie marki, jak Forever 21 i Missguided.