Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega fenomen bezprecedensowej aktywności inwestycyjnej Donalda Trumpa i co zaskoczyło w niej analityków?
  • Jaki jest związek między decyzjami administracji prezydenckiej a transakcjami przeprowadzanymi na jego portfelu akcji?
  • W jaki sposób oświadczenia majątkowe prezydenta USA stały się cenną wskazówką dla innych uczestników rynku?
  • Jaką rolę w biznesowym ekosystemie wokół prezydenta odgrywają członkowie jego najbliższej rodziny?

Prezydenta USA Donalda Trumpa można oceniać rozmaicie, ale nie da się ukryć, że ma on „żyłkę do interesów”. Można się o tym przekonać, choćby analizując jego oświadczenia dotyczące przeprowadzonych transakcji złożone w Biurze Etyki Rządu USA. Wynika z nich, że w pierwszym kwartale 2026 r. Trump (lub jego doradcy inwestycyjni) przeprowadził aż 3700 transakcji na papierach wartych co najmniej 220 mln USD. (Prezydenckie oświadczenia mogą podawać wartości transakcji tylko w szerokich zakresach, a nie dokładnych kwotach. W dokumentach złożonych przez Trumpa zaznaczono przedział łącznej wartości transakcji wynoszący od 220 mln do 750 mln USD.) Zakupy obejmowały papiery wartościowe powiązane ze spółkami takimi jak Microsoft, Meta Platforms, Palantir, Oracle, Broadcom, Bank of America i Goldman Sachs, a także transakcje w obligacjach komunalnych. Obecny prezydent USA – w odróżnieniu od poprzedników – nie powierzył swoich aktywów tzw. ślepemu trustowi. Trump Organization, czyli rodzinny holding biznesowy prezydenta, twierdzi, że wszelkie transakcje na aktywach Donalda Trumpa są przeprowadzane przez niezależne instytucje finansowe, a prezydent i jego rodzina nie mają żadnego wpływu na decyzje podejmowane przez zarządząjących. Znaczna większość transakcji jest też zautomatyzowana. Wątpliwości co do konfliktów interesów związanych z prezydenckimi inwestycjami jednak nie znikają.

Foto: Parkiet

Aktywny portfel

W przypadku transakcji przeprowadzanych przez zarządzających aktywami z portfela inwestycyjnego Trumpa zwraca na siebie uwagę przede wszystkim wolumen. Pierwszy kwartał 2026 r. przyniósł bowiem bardzo duży skok ilości przeprowadzonych transakcji. W czwartym kwartale 2025 r. było ich tylko 380 i obejmowały głównie zakupy długu municypalnego. W oświadczeniu za pierwszych siedem miesięcy prezydentury wskazano natomiast 690 transakcji. W pierwszym kwartale 2026 r. było ich jednak już 3700 i dużo mocniej niż wcześniej były one skoncentrowane na rynku akcji.

Czytaj więcej

Rodzina Trumpów miała bardzo udany rok pod względem biznesowym

– Jestem zdezorientowany. Przez ponad 40 lat na Wall Street nie widziałem tak nietypowo dużej aktywności transakcyjnej pod żadnym względem. Musielibyśmy zobaczyć rzeczywiste transakcje, żeby spróbować zrozumieć, dlaczego ktoś chciałby prowadzić aż tyle operacji – stwierdził w rozmowie z agencją Bloomberga Eric Diton, prezes firmy The Wealth Alliance.

– Częstotliwość tych transakcji była ogromna. To, co naprawdę chciałbym wiedzieć, to czy na koniec wszystkich tych transakcji konto było na plusie, czy na minusie? – wskazuje natomiast Adam Sarhan, założyciel firmy 50 Park Investments.

Pierwszy kwartał 2026 r. to czas m.in., w którym rozpoczęła się wojna z Iranem. Prezydent Trump podejmował wówczas również (i wciąż podejmuje) wiele decyzji mogących wpływać na spółki, których akcje kupował. Na przykład, sześć transakcji Trumpa dotyczyło Intel Corp. Jego administracja wynegocjowała w sierpniu umowę na objęcie 10-procentowego pakietu akcji za niemal 9 mld USD. Akcje Intela zyskały 20 proc. w pierwszym kwartale, a w kwietniu więcej niż podwoiły swoją wartość po przedstawieniu prognozy sprzedaży, która znacznie przebiła oczekiwania Wall Street. Trump chwalił się w mediach społecznościowych dużym wzrostem wartości pakietu akcji tej spółki przejętego przez rząd.

Podczas gdy Netflix i Paramount Skydance Corp. toczyły wielomiesięczną batalię o przejęcie Warner Bros Discovery Inc., zarządzający majątkiem Trumpa dokonywali inwestycji powiązanych ze wszystkimi trzema spółkami. W marcu kupili skromny pakiet akcji Warner Bros. o wartości co najmniej 30 tys. USD oraz pakiet Paramount Skydance wart co najmniej 15 tys. USD w tym samym miesiącu. Mieli również 19 transakcji dotyczących Netflixa, w tym sprzedaż o wartości od zaledwie 1 tys. USD do nawet 5 mln dol. w pierwszym kwartale.

Foto: Parkiet

W ciągu pierwszych trzech miesięcy roku zarządzający majątkiem Trumpa kupili akcje spółki Palantir o wartości od 247 008 do 630 000 dol.. Tylko w marcu dokonali co najmniej siedmiu zakupów akcji, na łączną kwotę sięgającą nawet 530 tys. dol.. W kolejnym miesiącu Trump pochwalił Palantir na platformie Truth Social, w czasie gdy akcje spółki zaliczyły najgorszy tydzień od ponad roku. „Palantir Technologies (PLTR) udowodniła, że posiada świetne zdolności i sprzęt do prowadzenia działań wojennych. Po prostu zapytajcie naszych wrogów!!!” – napisał Trump.

Kilkakrotnie zdarzało się również, że zarządzający aktywami Trumpa kupowali akcje różnych spółek, tuż po tym, jak prezydent publicznie chwalił te spółki. Do takiej sytuacji doszło choćby 11 marca. Wówczas Trump odwiedził zakłady firmy Thermo Fisher Scientific, producenta leków. Zachwalał tę spółkę, a tego samego dnia jego portfel powiększył się o jej akcje warte 15 tys. – 50 tys. USD. Po wizycie w zakładach Thermo Fisher w Ohio, prezydent Trump udał się do Kentucky, gdzie odwiedził fabrykę Apple. Chwalił ten koncern za chęć przeznaczenia 650 mld dol. na zwiększenie amerykańskich zdolności produkcyjnych. Tego samego dnia kupiono dla Trumpa akcje Apple warte od 250 tys. do 500 tys. USD.

Doszło już do tego, że inwestorzy przyglądają się oświadczeniom o transakcjach Trumpa w poszukiwaniu atrakcyjnych, mniej znanych spółek. Do tej grupy zaliczona została m.in. sieć restauracji Kura Sushi USA. Zarządzający portfelem Trumpa kupili w marcu akcje tej spółki warte od 1 mln USD do 5 mln USD. To wzbudziło zainteresowanie akcjami jej spółki-matki notowanymi na giełdzie w Tokio. – Amerykański biznes Kura Sushi rozwijał się bardzo mocno. To, że jego akcje posiada Trump, może sprawić, że chętniej papiery tej spółki będą kupowali inwestorzy detaliczni w Tokio – wskazuje Tsutomu Yamada, analityk Mitsubishi UFJ eSmart Securities Co.

Czytaj więcej

Jaki był rok Trumpa w gospodarce?

Konflikty interesów

W trakcie wojny USA z Iranem wielokrotnie zaobserwowano na amerykańskim rynku akcji oraz na rynku kontraktów terminowych na ropę, a także w serwisach predykcyjnych podejrzane transakcje sugerujące, że ktoś wykorzystywał poufne informacje dotyczące planów administracji Trumpa. W październiku 2025 r. ktoś mocno pozycjonował się na przecenę kryptowalut niedługo przed tweetem Trumpa, który ją spowodował. (Ustalono jedynie, że ów tajemniczy inwestor posiadał bitcoiny w swoim portfelu już w 2011 r.) Nie znaleziono jednak żadnych dowodów na to, że za tymi transakcjami stał ktoś związany z Trumpem.

Członkowie prezydenckiej rodziny całkiem otwarcie „monetyzują” swoje nazwisko. Prezydencki syn, Donald Trump Jr., jest partnerem w funduszu 1789 Capital, którego aktywa powiększyły się w ciągu ostatnich 12 miesięcy z 200 mln USD do 3,5 mld USD. Fundusz ten mocno inwestuje w spółki zbrojeniowe i technologiczne, które dostają kontrakty rządowe. Don Jr. został również doradcą w serwisach predykcyjnych Kalshi i Polymarket. Prezydencki zięć Jared Kushner przyciągnął natomiast do swojego funduszu private equity Affinity Partners wielomiliardowe inwestycje od państwowych funduszów inwestycyjnych z Arabii Saudyjskiej, ZEA i Kataru. Jednocześnie jest on specjalnym, zaufanym prezydenckim wysłannikiem ds. Bliskiego Wschodu.

Prezydent zawarł ugodę ze skarbówką i uwolnił się od jej kontroli

Prezydent USA Donald Trump zawarł w zeszły poniedziałek ugodę z IRS, czyli amerykańską policją skarbową. W ramach tego porozumienia, zgodził się wycofać opiewający na 10 mld USD pozew przeciwko tej służbie. Trump domagał się wcześniej takiego odszkodowania głównie za to, że IRS dopuścił do wycieku jego poufnych zeznań podatkowych do mediów. Prezydent zostanie oficjalnie przeproszony za ten przeciek i nie przyjmie żadnego odszkodowania. Departament Skarbu utworzy jednak specjalny fundusz, warty 1,776 mld USD, który zostanie przeznaczony na odszkodowania dla konserwatywnych działaczy, którzy doznawali różnych „szykan” za rządów prezydenta Joe Bidena. Ta część porozumienia wywołała oburzenie wśród przeciwników Trumpa, ale ma już ona precedens. Za rządów prezydenta Baracka Obamy, rząd USA stworzył bowiem podobny fundusz, przeznaczony na odszkodowania dla ofiar różnych rasistowskich praktyk. Był on warty 760 mln USD, z czego 300 mln USD trafiło do instytucji, które nigdy nie wysuwały żadnych roszczeń, Duże kontrowersje wzbudza również inna część ugody zawartej przez Trumpa z IRS. Mówi ona, że „na zawsze pozbawiony prawa” i „wyłączony” z możliwości wglądu w zeznania podatkowe Trumpa, jego rodziny, jego firmy oraz „powiązanych spółek”. Porozumienie dotyczy wszystkiego, co zostało złożone przed jego zawarciem. Ochrona przed kontrolą skarbową mogłaby być bardzo korzystna finansowo dla Trumpa, który zawsze twierdził, że w jego zeznaniach podatkowych nie było żadnych nieprawidłowości. W 2024 roku „The New York Times” podał, że przegrana w audycie IRS mogłaby kosztować Trumpa ponad 100 mln USD. Nie jest jasne, czy tamta kontrola została już zakończona, ani czy Trump, członkowie jego rodziny lub powiązane podmioty są objęte innymi audytami. Procedury IRS przewidują obowiązkowy coroczny audyt zeznań podatkowych prezydenta. HK