Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są zrewidowane prognozy analityków dotyczące przyszłych cen ropy naftowej?
- Jakie czynniki determinują te prognozy, szczególnie zakłócenia w dostawach?
- Jakie zmiany w globalnym popycie i poziomie zapasów są prognozowane?
Cena baryłki ropy gatunku Brent przekraczała w poniedziałek przed południem 108 USD. Ropa gatunku WTI drożała wówczas o ponad 2 proc., a za baryłkę tego surowca płacono 96,5 USD. Rynek naftowy podszedł więc sceptycznie do doniesień portalu Axios mówiących, że Iran złożył Stanom Zjednoczonym ofertę przewidującą odblokowanie Cieśniny Ormuz i przedłużenie rozejmu, a także przesunięcie na później negocjacji dotyczących jego programu nuklearnego. Ten przeciek przyczynił się jednak do zwyżek na części giełd azjatyckich. Japoński indeks Nikkei 225 i koreański KOSPI ustanowiły w poniedziałek rekordy. Nikkei 225, po raz pierwszy w historii, zamknął się powyżej poziomu 60 tys. pkt.
Ile może kosztować ropa naftowa?
„Wojna z Iranem wywołała jedno z największych zakłóceń w fizycznych dostawach ropy w historii współczesnej. Chociaż deeskalacja mogłaby zmniejszyć część premii za ryzyko geopolityczne, szkody wyrządzone produkcji, eksportowi i logistyce oznaczają, że rynki prawdopodobnie nie wrócą szybko do warunków sprzed wojny” – twierdzą analitycy UniCredit.
Tymczasem analitycy Goldman Sachs podwyższyli prognozy dla cen ropy naftowej. Szacują oni obecnie, że ropa Brent będzie kosztowała około 90 USD za baryłkę w ostatnim kwartale tego roku – w porównaniu z wcześniejszą prognozą mówiącą o 80 USD za baryłkę. Amerykańska ropa WTI ma natomiast średnio kosztować 83 USD za baryłkę w okresie październik–grudzień, wobec wcześniej prognozowanych 75 USD za baryłkę.
„Zakładamy teraz normalizację eksportu z Zatoki do końca czerwca (wobec połowy maja wcześniej) oraz wolniejsze odzyskanie produkcji w Zatoce. Ryzyka ekonomiczne są większe niż sugeruje sama nasza bazowa prognoza ropy, ze względu na netto dodatnie ryzyka dla cen ropy, nietypowo wysokie ceny produktów rafineryjnych, ryzyko niedoborów produktów oraz bezprecedensową skalę szoku” – wskazują eksperci Goldman Sachs. Szacują oni, że utracono 14,5 mln baryłek dziennie produkcji ropy z Zatoki Perskiej, co prowadzi do rekordowego spadku globalnych zapasów ropy o 11–12 mln baryłek dziennie w tym miesiącu.
„Zakładamy, że globalny popyt na ropę spadnie rok do roku o 1,7 mln baryłek dziennie w II kwartale 2026 r. i o 0,1 mln baryłek dziennie w całym 2026 r. ze względu na gwałtowny wzrost cen produktów rafineryjnych. Ponieważ ekstremalne spadki zapasów nie są zrównoważone, nawet większe spadki popytu mogą być konieczne, jeśli szok podażowy się przedłuży” – dodają analitycy Goldman Sachs.