Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak kształtuje się aktualny poziom nastrojów niemieckich przedsiębiorców?
- Jakie kluczowe wskaźniki ekonomiczne odzwierciedlają obecne tendencje gospodarcze?
- Jak zmiany nastrojów biznesowych przekładają się na poszczególne sektory?
- Jakie są prognozy dla niemieckiej gospodarki, w tym dotyczące wzrostu i inflacji?
Analitycy ankietowani przez agencję Reuters prognozowali niewielki spadek indeksu do 85,5.
Wraz z jego spadkiem, Indeks Menedżerów Zakupów (PMI) opublikowany w czwartek pokazał, że niemiecki sektor prywatny skurczył się w kwietniu po raz pierwszy od prawie roku.
Czytaj więcej
Indeks klimatu biznesowego Ifo spadł w marcu do 86,4 punktów, z 88,4 punktów w lutym, na skutek bardziej pesymistycznych oczekiwań. Indeks ZEW spad...
– Mamy nadzieję, że badania ustabilizują się w nadchodzących miesiącach, ale w tym tempie niemiecka gospodarka podupada, zanim zdąży się podnieść – powiedział Claus Vistesen, główny ekonomista strefy euro w Pantheon Macroeconomics.
„Niemiecka gospodarka traci zaufanie” – powiedział Klaus Wohlrabe, szef badań w Ifo.
Nastroje przedsiębiorstw spadły we wszystkich sektorach
Jak wylicza Clemens Fuest, prezes Instytutu Ifo, w sektorze produkcyjnym klimat koniunkturalny uległ pogorszeniu. Było to spowodowane znacznie bardziej pesymistycznymi oczekiwaniami, zwłaszcza w branży chemicznej. Firmy natomiast oceniały swoją obecną sytuację jako nieco lepszą. Coraz częściej jednak zgłaszały problemy z dostawami.
W sektorze usług indeks znacznie spadł. Oczekiwania nadal się pogarszały. Oceny bieżącej sytuacji również były gorsze. Branża logistyczna jest szczególnie pod presją. Perspektywy dla tego sektora są ponure.
W handlu klimat koniunkturalny znacznie się pogorszył. Firmy wyraźnie skorygowały swoje oceny zarówno pod kątem oczekiwań, jak i bieżącej sytuacji. Detaliści obawiają się w szczególności, że konsumenci będą bardziej powściągliwi z powodu rosnącej inflacji.
W budownictwie klimat koniunkturalny gwałtownie się pogorszył. Oczekiwania spadły o prawie 10 punktów. Firmy były znacznie mniej zadowolone z bieżącej sytuacji. Nadzieje na ożywienie na razie zostały rozwiane.
Oceny bieżącej sytuacji spadły do 85,4 z 86,7 w poprzednim miesiącu, a oczekiwania spadły do 83,3 z 85,9 w marcu.
– Z uwagi na zmienny charakter konfliktu w Iranie, nastroje społeczne nadal znacząco słabną – powiedział Alexander Krueger, główny ekonomista w Hauck Aufhaeuser Lampe. Ostrzegł, że jeśli ceny energii utrzymają się na wysokim poziomie lub wzrosną jeszcze bardziej, gospodarka zbliży się do stagnacji.
Nawet jeśli nastroje społeczne znacząco się pogorszyły, a obawy przed kolejnym rokiem stagnacji powróciły, powinno być jasne, że planowane inwestycje w obronność i infrastrukturę są nadal realizowane zgodnie z planem i powinny wspierać gospodarkę w tym i kolejnych latach – powiedział Carsten Brzeski, globalny dyrektor ds. makroekonomii w ING.
– Impuls fiskalny jest realny, potrzebuje tylko czasu, aby dotarł do realnej gospodarki – dodał Brzeski.
Niemcy zatwierdziły w zeszłym roku fundusz infrastrukturalny w wysokości 500 miliardów euro z nadzieją na ożywienie gospodarki.
Jednak wojna z Iranem ponownie opóźniła długo oczekiwane ożywienie gospodarcze, a niemieckie ministerstwo gospodarki w tym tygodniu obniżyło prognozy wzrostu na lata 2026 i 2027 oraz podniosło prognozy inflacji.
Joerg Kraemer, główny ekonomista Commerzbanku, stwierdził, że wzrost gospodarczy w tym roku prawdopodobnie będzie znacznie niższy o 0,4 punktu procentowego, nawet jeśli Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta pod koniec maja.
– Jednak każdy dodatkowy dzień bez dostaw ropy przez Cieśninę Ormuz zwiększa ryzyko recesji – powiedział Kraemer.
Bodziec fiskalny i reformy mogą sprawić, że ożywienie gospodarcze nie zostanie zahamowane
Brzeski zauważa, że pod koniec 2025 roku niemiecka gospodarka zdawała się wreszcie wychodzić z niekończącej się stagnacji, wraz z powrotem wzrostu gospodarczego w czwartym kwartale, rosnącymi zamówieniami w przemyśle i oczekiwaniem miliardowych inwestycji w obronność i infrastrukturę. Ożywienie było w zasięgu wzroku, aż do wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Indeks Ifo, najważniejszy wskaźnik wyprzedzający w Niemczech, zanotował w kwietniu kolejny spadek do najniższego poziomu od czasu pandemii.
– Wojna na Bliskim Wschodzie i rosnące ceny energii ponownie obnażyły fakt, że Niemcy są jednym z największych importerów netto energii w Europie. Około 6 proc. importu ropy naftowej pochodzi z krajów Bliskiego Wschodu. Tak zwane energochłonne sektory przemysłu w Niemczech generują około 17 proc. wartości dodanej brutto przemysłu i zatrudniają prawie milion osób. Wraz z tym, jak wojna na Bliskim Wschodzie stopniowo przekształca się z czystego szoku cenowego w szok w zakresie dostaw energii i szerszego łańcucha dostaw, niemiecka gospodarka ponownie znalazła się w centrum egzogenicznych, globalnych zakłóceń – analizuje Brzeski. Jak podsumowuje, jeśli bodziec fiskalny w dziedzinie infrastruktury i obronności zostanie wreszcie połączony z długo oczekiwanymi reformami, które otworzą przestrzeń fiskalną dla dalszych inwestycji, wraz z ukierunkowanymi ulgami podatkowymi dla przedsiębiorstw i jasną strategią na rzecz niedrogiej i bardziej autonomicznej energii – krótko mówiąc, realnym planem – wówczas ożywienie gospodarcze zostanie jedynie opóźnione, a nie zahamowane.