CSI 300, czyli wspólny indeks dla giełd w Szanghaju i w Shenzen, zyskał od początku roku już ponad 7 proc., a w zeszłym tygodniu osiągnął najwyższy poziom od ośmiu miesięcy. Tymczasem Hang Seng, główny indeks parkietu w Hongkongu, wzrósł od początku stycznia o 12 proc. Od styczniowego dołka do majowego szczytu zyskał on 31 proc., pod względem technicznym wszedł więc w hossę. Od połowy kwietnia, na chińskich giełdach coraz mocniej daje o sobie znać optymizm. To częściowo reakcja na działania stymulacyjne podejmowane przez władze Chin. Część inwestorów uznała też, że akcje chińskie stały się atrakcyjnie tanie.