Reklama

Chińskie firmy poniosły duże straty na ryzykownych opcjach

Władze ChRL oskarżają zachodnie banki inwestycyjne o sprzedaż „oszukańczych” instrumentów finansowych

Publikacja: 07.12.2009 00:12

Wiele chińskich państwowych spółek, np. linie China Eastern, poniosło straty na instrumentach związa

Wiele chińskich państwowych spółek, np. linie China Eastern, poniosło straty na instrumentach związanych z cenami ropy.

Foto: Bloomberg

Chińskie władze ogłosiły, że „oszukańcze praktyki” zachodnich banków doprowadziły do poniesienia przez państwowe firmy co najmniej 1,7 mld USD strat. Powstały one w wyniku sprzedaży spółkom przez banki instrumentów pochodnych mających zabezpieczać przed nieko surowcowym i walutowym oraz zmianami stóp procentowych.

[srodtytul]Dziesiątki poszkodowanych[/srodtytul]

„Duże straty poniesione przez chińskie firmy były silnie związane ze specjalnie nadmiernie skomplikowanymi produktami finansowymi, które były oszukańczo oferowane przez międzynarodowe banki inwestycyjne posiadające złe intencje. Do pewnego stopnia niektóre międzynarodowe banki były głównymi kryminalistami oraz przyczyną ruiny dla chińskich przedsiębiorstw” – napisał Li Wei, wicedyrektor Komisji Nadzoru i Administrowania Państwowymi Aktywami (SASAC), rządowej agencji nadzorującej państwowe przedsiębiorstwa.

Li Wei, w artykule zamieszczonym w chińskiej gazecie „Study Times”, podał też po raz pierwszy oficjalne straty państwowych firm. 68 spółek straciło (na umowach zawartych do października 2008 r.) łącznie 1,7 mld USD. Wśród najbardziej poszkodowanych firm znalazły się m.in.: Air China, China Eastern Airlines, China Railway Construction Corp. i Cosco. Dane te mogą się okazać zaniżone. Poszczególne firmy donosiły bowiem wcześniej, że mogą ponieść na opcjach blisko miliardowe straty.

Na przykład linie China Eastern już w styczniu informowały, że grozi im strata 900 mln USD na kontrakcie mającym zabezpieczać je przed wzrostem cen ropy. Firma inwestycyjna Citic Pacific mogła zaś stracić na opcjach zabezpieczających przed zmianą kursu dolara australijskiego nawet 1,9 mld USD.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Prominentni sprawcy[/srodtytul]

Wśród banków, które oferowały kontrowersyjne kontrakty chińskie, władze i media wymieniają m. in.: Goldman Sachs, Merrill Lynch, Morgan Stanley, Citigroup oraz JPMorgan Chase. Li Wei ani żaden inny państwowy urzędnik nie sprecyzował, który z banków naruszył prawo, np. sprzedając zakazane na chińskim rynku instrumenty finansowe. Niektóre z wymienionych banków angażowały się w sprzedaż podobnych ryzykownych instrumentów finansowych również w Polsce (np. JPMorgan Chase) Jednakże – jak przyznają przedstawiciele władz ChRL, – także menedżerowie chińskich firm nie byli bez winy. Często nabywali oni ryzykowne opcje w celach „spekulacyjnych”, podczas gdy władze pozwalały im robić to tylko, by zabezpieczać się przed stratami.

Już we wrześniu SASAC ogłosił, że część umów opcyjnych może zostać uznana za nielegalną. Komisja zapewniła również, że udzieli chińskim spółkom poszkodowanym przez opcje wszelkiego potrzebnego wsparcia przed sądami. Zapewnienia SASAC doprowadziły do tego, że banki rozpoczęły rozmowy z wieloma firmami dotyczące modyfikacji zawartych w zeszłym roku umów. Władze wprowadziły też restrykcje na sprzedaż niektórych instrumentów.

– Kiedyś banki były zdolne do zawarcia umowy w pięć minut przez telefon. Teraz godzinę zajmuje wyjaśnienie ryzyka związanego z transakcjami – narzeka Mark Wightman z firmy Super Derivatives.

Gospodarka światowa
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Amerykański PKB niższy od prognoz
Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama