Reklama

MFW niepokoi się ryzykownymi planami węgierskiego rządu

Specjalne podatki oraz wstrzymanie transferów do funduszy emerytalnych nie wywołały entuzjazmu Funduszu

Aktualizacja: 27.10.2010 10:20 Publikacja: 27.10.2010 01:34

MFW niepokoi się ryzykownymi planami węgierskiego rządu

Foto: GG Parkiet

Rząd Węgier nie zdołał przekonać Międzynarodowego Funduszu Walutowego do swoich planów konsolidacji fiskalnej. – Rządowe plany są odważne, ale ryzykowne. Między innymi dlatego, że rodzą pytania na temat stabilności fiskalnej kraju w średnim terminie – stwierdził Christoph Rosenberg, szef misji MFW na Węgrzech.

[srodtytul]Kontrowersyjna reforma[/srodtytul]

Zdaniem ekspertów Funduszu takie działania jak nakładanie specjalnych podatków antykryzysowych na duże firmy (z sektorów finansowego, paliwowego, telekomunikacyjnego oraz sprzedaży detalicznej) czy zatrzymywanie w budżecie pieniędzy przeznaczonych dla funduszy emerytalnych mogą się okazać niewystarczające do zmniejszenia w przyszłym roku węgierskiego deficytu finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB.

Część z tych rozwiązań (głównie specjalny podatek nałożony na banki) może zaś spowolnić wzrost gospodarczy. Ze specjalnych podatków rząd planuje zbierać rocznie 343 mld forintów (4,9 mld zł lub 1,3 proc. węgierskiego PKB). Rosenberg, szef misji MFW na Węgrzech, określił jednak wprowadzenie tych danin jako działanie tymczasowe.

– Komentarze szefa misji MFW sugerują, że istnieje niepokój co do działań rządu i co do stabilności fiskalnej kraju po 2013 r., gdy większość z rozwiązań wprowadzanych przez węgierskie władze, takich jak specjalne podatki, przestanie działać – twierdzi Peter Attard Montalto, strateg z banku Nomura.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Emerytury do budżetu[/srodtytul]

Entuzjazmu MFW nie wzbudziły również działania węgierskich władz wobec funduszy emerytalnych. Parlament zdecydował w nocy z poniedziałku na wtorek o wstrzymaniu na 14 miesięcy transferów pieniędzy do nich z państwowego systemu ubezpieczeń. Dzięki temu w budżecie zostanie dodatkowe 420 mld forintów (6,01 mld zł lub 1,6 proc. węgierskiego PKB). MFW wskazał, że takie działania mogą destabilizować węgierski sektor finansowy.

Takiego samego zdania jest również budapeszteński bank centralny. – Problemy budżetu, nawet tymczasowo, nie mogą być rozwiązywane kosztem oszczędności emerytalnych – uważa Andras Simor, prezes Narodowego Banku Węgier. System emerytalny na Węgrzech funkcjonował dotychczas podobnie jak w Polsce. Opiera się na trzech filarach: państwowym ubezpieczycielu, prywatnych funduszach emerytalnych oraz dodatkowych, dobrowolnych ubezpieczeniach.

Orban i jego prawicowa partia Fidesz mocno krytykowali działanie tego modelu i rozpoczynają obecnie jego demontaż. Węgierski premier zapowiedział, że w przyszłości transfery pieniędzy do funduszy zostaną wstrzymane, a obywatele zyskają do końca roku możliwość wypisywania się z drugiego filaru i zakładania indywidualnych kont emerytalnych w państwowej instytucji ubezpieczeniowej. Parlament przyjął już ustawę, która zdejmuje z obywateli rozpoczynających pierwszą pracę obowiązek zapisywania się do prywatnych funduszy emerytalnych.

Według rządowych prognoz z drugiego filaru może się wypisać i przejść do państwowego systemu od 55 proc. do 75 proc. klientów prywatnych funduszy. Stowarzyszenie zrzeszające fundusze spodziewa się, że wypisze się od 30 proc. do 50 proc. klientów.

Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama