Międzynarodowe Stowarzyszenie Swapów i Derywatów (ISDA) orzekło, że nie ma podstaw, by zostały uruchomione kontrakty CDS na greckie obligacje. Papiery CDS stanowią ubezpieczenie długu. Inwestorzy kupują te instrumenty finansowe po to, by w razie bankructwa państwa lub spółki odzyskać pieniądze włożone w ich obligacje. W zamian płacą co jakiś czas emitentowi CDS określoną stawkę za ubezpieczenie długu – im większe ryzyko bankructwa dłużnika, tym więcej muszą płacić. Organizacja ISDA jest z kolei branżową instytucją, która określa, czy zaszło „zdarzenie kredytowe" uprawniające do wypłaty pieniędzy z CDS, czyli czy doszło do bankructwa.
Granice sporu
Niewykluczone, że w przyszłości ISDA bankructwo Grecji jednak ogłosi. Czwartkowa decyzja tej organizacji była odpowiedzią na pytanie zadane przez inwestorów. Chcieli oni wiedzieć, czy uchwalona przez grecki parlament ustawa poddająca obligacje klauzulom wspólnego działania (CAC) stanowi „zdarzenie kredytowe". CAC uniemożliwiają blokowanie restrukturyzacji długu przez małe grupki inwestorów. Zgodnie z tymi klauzulami rozwiązanie wynegocjowane podczas rozmów o redukcji długu przez określoną większość wierzycieli będzie obowiązywało wszystkich posiadaczy tych obligacji. Komitet ISDA badający tę sprawę uznał jednak, że ustawa wprowadzająca CAC sama w sobie nie stanowi „zdarzenia kredytowego" uruchamiającego kontrakty CDS. Jeżeli jednak CAC zostaną uruchomione (gdy udział inwestorów w wymianie greckiego długu będzie zbyt niski), to wtedy być może „zdarzenie kredytowe" nastąpi. ISDA uznała też, że do wypłaty odszkodowań CDS nie uprawnia również to, że Europejski Bank Centralny wymienił greckie obligacje na papiery niepodlegające CAC. Decyzje te zostały podjęte jednogłośnie.
„Sytuacja w Grecji ewoluuje i nasza decyzja nie stanowi przeszkody do zadawania nam kolejnych pytań dotyczących Grecji" – ogłosiła ISDA.
W skład komitetu decydującego o ewentualnej wypłacie odszkodowań za grecki dług wchodzi piętnastu przedstawicieli prywatnych instytucji finansowych, w tym takich, które same sprzedawały CDS na greckie obligacje (m.in. banku Goldman Sachs).
Konflikt w Eurosystemie
Niepokój inwestorów co do sytuacji w strefie euro tymczasem wyraźnie maleje. W czwartek rentowność włoskich obligacji dziesięcioletnich spadła poniżej 7 proc. Dobrze na nastroje inwestorów wpłynęły m.in. wyniki środowej aukcji tanich, trzyletnich pożyczek oferowanych przez EBC (operacja LTRO).
Aukcje te wzbudzają jednak duże kontrowersje wewnątrz instytucji kształtujących politykę pieniężną w strefie euro. Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung" opublikował list wysłany do prezesa EBC Mario Draghiego przez szefa Bundesbanku Jensa Weidmanna. Prezes niemieckiego banku centralnego twierdzi w nim, że tanie trzyletnie pożyczki stanowią zagrożenie dla gospodarki strefy euro i rysę na reputacji EBC. Jego zdaniem unijny bank centralny niepotrzebnie rozluźnił swoje reguły dotyczące zastawu dla pożyczek udzielanych przez siebie bankom. W wyniku tego w bilansie EBC znalazło się więcej ryzykownych aktywów. Jeśli banki będą miały problemy ze spłatą tych pożyczek, EBC i narodowe banki centralne państw strefy euro mogą ponieść duże straty.
LTRO krytykuje również Lorenzo Bini Smaghi, były członek władz EBC. Ostrzega on, że tanie finansowanie z EBC może sprawić, że banki zaniedbają naprawę swojej kondycji finansowej. – Mogą one się uzależnić od pieniędzy z EBC – wskazuje Smaghi.
Większa pomoc?
W czwartek wieczorem zaczął się szczyt Unii Europejskiej poświęcony m.in. walce z kryzysem w strefie euro. Unijni decydenci zapowiadali wcześniej, że nie zapadną na nim decyzje dotyczące zwiększenia mocy europejskich mechanizmów ratunkowych. Jednakże, według nieoficjalnych informacji, niemiecka kanclerz Angela Merkel jest już za tym, by Europejski Fundusz Stabilności Finansowej i Europejski Mechanizm Stabilizacyjny działały przez rok równolegle i dysponowały łączną mocą pożyczkową 750 mld euro. Wcześniej ostro się temu sprzeciwiała, gdyż oznaczałoby to konieczność udzielenia tym mechanizmom większych gwarancji przez jej rząd. – Niemcy znalazły się pod zbyt dużą presją – miała wytłumaczyć powód zmiany stanowiska.