Reklama

Złoty stabilizator polskiej gospodarki. „Powinniśmy zwiększać jego zasoby”

Nasze rezerwy złota nie są wcale aż tak duże, a ich wyzbywanie się po to, by nie zwiększać długu, nie jest dobrym pomysłem – mówią ekonomiści, z którymi o złocie w zasobach polskiego banku centralnego rozmawiał „Parkiet”.

Publikacja: 05.03.2026 14:53

Polska ma już ponad 550 ton złota. Ekonomiści: to wciąż za mało

Polska ma już ponad 550 ton złota. Ekonomiści: to wciąż za mało

Foto: Bloomberg

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jaką rolę odgrywa złoto w rezerwach Narodowego Banku Polskiego?
  • Dlaczego zwiększanie zasobów złota w Polsce jest rekomendowane przez ekonomistów?
  • Jakie są zalety dywersyfikacji rezerw w kontekście stabilności gospodarki?
  • Dlaczego złoto jest uważane za bezpieczne aktywo rezerwowe?
  • Jakie są zalety zwiększania rezerw złota w kontekście przyszłych wyzwań ekonomicznych?

Narodowy Bank Polski posiada obecnie ponad 550 ton złota. Jego wartość wedle wyliczeń samego NBP z początku tego roku przekraczała 300 mld zł.

Czytaj więcej

Polski SAFE 0 proc. Prezydent i prezes NBP mają alternatywę dla unijnego SAFE

Waga złota w polskich rezerwach

Prezes banku centralnego Adam Glapiński wielokrotnie przekonywał, że złoto jest strategicznym elementem aktywów rezerwowych NBP, nie stanowi niczyjego zobowiązania i nie jest obarczone ryzykiem kredytowym, a cechy fizyczne zapewniają jego trwałość i praktycznie niezniszczalność. Szef banku centralnego mówił też, że złoto utrzymuje realną wartość w długim okresie i zazwyczaj rośnie w warunkach podwyższonego ryzyka kryzysów finansowych czy politycznych. – Wysokie rezerwy złota przyczyniają się do stabilności gospodarki Polski. Zakupione przez Narodowy Bank Polski złoto wzmacnia wiarygodność ekonomiczną i finansową kraju – mówił Adam Glapiński. – Własne rezerwy złota to inwestycja w przyszłość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny – przekonywał.

W zeszłym roku poinformował, że NBP ma już więcej złota niż Europejski Bank Centralny. Później zapowiedział jeszcze dalsze zwiększanie jego zasobów, do 700 ton.

Reklama
Reklama

Nasze obecne 550 ton złota miało nas plasować na 11-12 miejscu wśród krajów, które posiadają największe zasoby tego kruszcu. Miało przy tym wedle szacunków stanowić pod koniec roku już ponad 30 proc. naszych rezerw walutowych.

Czytaj więcej

Banki centralne mają więcej złota niż amerykańskich obligacji

Powinniśmy nadal kupować złoto

– Banki centralne, w tym NBP, trzymają swoje rezerwy w innych bankach centralnych, czyli lokują pieniądze w zagranicznych aktywach finansowych. To mogą być na przykład obligacje rządu amerykańskiego czy strefy euro. Ale mogą to być także aktywa w postaci złota – mówi „Rzeczpospolitej” Maciej Bukowski, ekonomista, prezes zarządu WiseEuropa.

Wskazuje, że większość krajów rozwiniętych ma aktywa zdywersyfikowane. Mają zarówno obligacje, jak i złoto. – Robi się to dlatego, że te aktywa nie są ze sobą w pełni skorelowane. Są wręcz ujemnie skorelowane, co oznacza, że gdy wartość dolara spada, to cena złota w dolarach rośnie. To dlatego portfele konstruuje się tak, by mieć trochę tego, trochę tego i trochę tamtego. Chodzi o to, by być zdywersyfikowanym i nie mieć wszystkiego w jednym koszyku – tłumaczy Maciej Bukowski.

Zwraca uwagę, że do niedawna Polska miała relatywnie niewielkie rezerwy złota. – Od początku, ze względu właśnie na ujemną korelację z dolarem, byłem za tym, by je zwiększać. No i to się opłaciło. Rezerwy wzrosły, to zwiększa wiarygodność Polski, także w perspektywie jakichś mocnych kryzysów. W takiej sytuacji można będzie te rezerwy spieniężyć. Tak robi na przykład Rosja, która jest w jeszcze lepszej sytuacji, bo nie dość, że ma rezerwy złota, to ma też złoża tego kruszcu – wyjaśnia szef WiseEuropa.

Zdaniem Macieja Bukowskiego nasze rezerwy w złocie wciąż nie są wcale tak duże. – Ich wyzbywanie się po to, by nie zwiększać długu, nie jest dobrym pomysłem. Polska jest wyeksponowana na ryzyka, powinniśmy więc raczej zwiększać naszą rezerwę w złocie – uważa prezes WiseEuropa.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Polskie rezerwy złota mają sięgnąć 700 ton

Geopolityka i spadek wzajemnego zaufania

– Dotychczasowym, dominującym sposobem utrzymywania rezerw były obligacje rządowe krajów Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, jak wielkie jest zadłużenie tych krajów i to, że ono rośnie, a do tego dochodzą kwestie demograficzne, to pojawiają się pytania o ekonomiczną wartość tych obligacji i o to, czy one będą kiedykolwiek spłacone, w klasycznym rozumieniu. Pojawia się też pytanie o alternatywy i tutaj przychodzi złoto – mówi Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton.

Jego zdaniem, kolejnym czynnikiem jest geopolityka i spadek wzajemnego zaufania. – Obligacja jest wyrazem zaufania do danego kraju, do tego, że on to spłaci. W sytuacji, kiedy mamy tak potężne napięcia geopolityczne i gdy przedstawiciele administracji prezydenta Trumpa mówią wprost, że mogą nie spłacić obligacji, które są na przykład w posiadaniu Chin, wszyscy zaczynają się zastanawiać, czy i ich nie dotknie w przyszłości tego typu działanie. W to wpisują się ostatnie wypowiedzi amerykańskiego prezydenta pod adresem Hiszpanii, które nie dotyczyły wprawdzie obligacji, lecz wymiany handlowej, ale też jednak wpisują się w rosnący brak zaufania na świecie – tłumaczy Marcin Mrowiec.

A złoto nie zależy od niczyjego zaufania. – Ma wartość niezależną od tego, co kto na jego temat sądzi. Jeśli je mamy, to zawsze możemy je sprzedać. To najbardziej płynne aktywo rezerwowe. Handlowano nim nawet w czasie drugiej wojny światowej. To się nie zmienia. Posiadanie złota przez bank centralny jest więc jak najbardziej sensowne – dodaje.

Również jego zdaniem w przeliczeniu na głowę mieszkańca złota nie mamy aż tak dużo. – Tego złota powinno być więcej, 1200-1400 ton. Wtedy bylibyśmy na poziomie krajów, które mają go rzeczywiście dużo. Bylibyśmy przygotowani na ewentualną sytuację, w której będzie jakiś nowy porządek monetarny i złoto będzie miało większe znaczenie niż do tej pory. Wtedy mielibyśmy mocne karty do gry – podsumowuje Marcin Mrowiec. 

Gospodarka krajowa
Polski SAFE 0 proc. Prezydent i prezes NBP mają alternatywę dla unijnego SAFE
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Gospodarka krajowa
Konflikt na Bliskim Wschodzie nie wstrzymał RPP. Stopy procentowe w dół
Gospodarka krajowa
Deficyt niższy od planu, ale problem nie zniknął. Co dalej
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Gospodarka krajowa
Jak mocno wzrosło zadłużenie Skarbu Państwa? Nowe dane MF
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama