Przede wszystkim to efekt przyjętych przez Ministerstwo Finansów dosyć optymistycznych założeń co do wysokości wpływów ze składek na ubezpieczenia społeczne. Mają one wynieść około 172 mld zł, czyli o 6,8 proc. więcej niż w tym roku. To dosyć wysoki wzrost, skoro z rynku pracy w wyniku obniżenia wieku emerytalnego może odejść około 200 tys. osób płacących wcześniej składki.
– Najwyraźniej rząd zakłada, że ten ubytek zostanie pokryty przez zatrudnienie innych pracowników – zauważa Jaremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan. – Nie jest to niemożliwe, bo na rynku pracy wciąż rośnie zatrudnienie, ostatnio zaś mocno przyspieszyły też płace. Inaczej mówiąc, szybko zwiększa się fundusz płac i taka sytuacja zapewne utrzyma się także w przyszłym roku – dodaje.