Reklama
Rozwiń
Reklama

To nie wina św. Mikołaja

W trakcie czwartkowej sesji WIG pogłębił grudniową stratę do ponad 5 proc. W historii GPW grudzień był do tej pory miesiącem o najmniejszej liczbie spadków (tylko 6 grudniów zakończyło się na WIG-u na minusie).
Wojciech Białek, główny analityk, CDM Pekao

Wojciech Białek, główny analityk, CDM Pekao

Foto: Archiwum

Najsłabszy z nich – grudzień 1994 – przyniósł spadek o 6,1 proc. i gdyby WIG zakończył miesiąc na obecnym poziomie, to grudzień 2013 stałby się drugim najsłabszym grudniem w historii GPW. Oczywiście wszyscy zaczęli od razu narzekać na św. Mikołaja, który jakoby zawiódł w tym roku, ale to pretensje źle zaadresowane, bo jak można sprawdzić w Investopedii „Santa Claus Rally" to „zwyżka cen akcji, która często pojawia się w tygodniu pomiędzy Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem". Tak więc – gdyby WIG miał zachować się zgodnie z sezonowym wzorcem – to ustanowi lokalne minimum obecnej korekty przed Świętami Bożego Narodzenia i zacznie zwyżkę, która kulminować będzie na początku stycznia. W tej interpretacji obecna słabość rynków akcji na świecie byłaby z jednej strony realizacją części pokaźnych na większości rynków tegorocznych zysków, po to, by móc je zaangażować ponownie po Nowym Roku, a po części początkiem trwalszego trendu ograniczania lokat w ryzykowne aktywa w związku z oczekiwanym mimo wszystko w przyszłym roku zaostrzeniem polityki pieniężnej FED.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama