Zarząd AmRestu z optymizmem spogląda w przyszłość. Oczekuje dwucyfrowego (liczonego w proc.) wzrostu zysku oraz dalszej poprawy marż. Chciałby przyspieszyć tempo otwarć nowych restauracji i nie wyklucza akwizycji.

Mocne wszystkie ogniwa

Henry McGovern, założyciela firmy AmRest oraz członek rady nadzorczej, podkreśla, że w III kwartale dobre wieści płynęły ze wszystkich rynków, na których obecny jest AmRest. – Rosnąca sprzedaż w restauracjach porównywalnych, udane otwarcia nowych lokali oraz efektywne zarządzanie kosztami działalności przełożyły się na wzrost zyskowności – komentuje.

Jego zdaniem na szczególną uwagę zasługują dwie największe dywizje – Hiszpania oraz Europa Środkowo-Wschodnia, gdzie korzystne uwarunkowania rynków surowcowych, udane negocjacje cenowe z dostawcami oraz osiągane korzyści skali w obszarach kosztów przedotwarciowych i ogólnego zarządu znalazły odbicie w poprawie marż.

– Wyniki AmRestu za III kwartał należy określić jako bardzo dobre. Nie jest to zaskakujące, ponieważ już wcześniej spółka raportowała dobrą sprzedaż praktycznie we wszystkich dywizjach. Oczywiście obroty w Rosji spadają, w analizowanym okresie spadek ten wyniósł 10 proc. w ujęciu rok do roku, niemniej, po pierwsze, EBITDA na tym rynku się broni, a po drugie, nie jest to na tyle duże ogniwo w skali obrotów grupy, żeby mogło nią zachwiać – mówi Krzysztof Radojewski, analityk Noble Securities. Podkreśla, że spółkom konsumpcyjnym takim jak AmRest sprzyja przede wszystkim bardzo korzystne otoczenie makroekonomiczne w Polsce – niskie stopy procentowe oraz malejąca stopa bezrobocia.

Możliwe akwizycje

Po trzech udanych kwartałach zarząd AmRestu jest pełen optymizmu co do wyników przyszłych okresów. – Utrzymujące się pozytywne trendy sprzedażowe oraz dotychczasowa dyscyplina kosztowa powinny znaleźć bezpośrednie odzwierciedlenie w dwucyfrowym wzroście zyskowności i dalszej poprawie marż – zapewnia Henry McGovern. Zaznacza, że silna struktura bilansu w połączeniu z generowanymi nadwyżkami z działalności operacyjnej pozwolą przyspieszyć tempo rozwoju sieci poprzez większą liczbę nowych otwarć oraz potencjalne przejęcia w regionie. W III kwartale AmRest otworzył 22 restauracje i dysponuje 880 lokalami.

Radojewski uważa, że AmRest ma bardzo duży potencjał do zwiększania zadłużenia. – W 2015 r. EBITDA spółki powinna wynieść około 400 mln zł. Gwarantuje to bardzo pokaźne zaplecze do dalszego rozwoju, zarówno organicznego, jak i poprzez przejęcia. Zapewne dużo w tej kwestii będzie zależeć od nowego akcjonariusza strategicznego AmRestu, czyli Finaccess Capital – twierdzi analityk Noble Securities.

Prognozuje, że w 2016 r. firma prowadząca m.in. restauracje KFC na kolejne otwarcia wyda około 300 mln zł i powiększy się o 80 restauracji netto.

tomasz.danelczyk@parkiet.com