Wyniki konkursu będą ogłaszane na ogólnopolskiej konferencji WallStreet w Karpaczu w sobotę 30 maja. Celem spotkania było przybliżenie tematyki inwestowania w ETF-y. Agenda zawierała trzy elementy merytoryczne.

Warsztaty „Portfel Pasywnego Inwestora – jak poświęcać 15 minut miesięcznie na finanse?” 

W pierwszej części Artur Wiśniewski, założyciel portalu Stockbroker.pl i doświadczony makler giełdowy, wyjaśnił, czym są ETF-y. Exchange Traded Fund, czyli otwarte fundusze inwestycyjne notowane na giełdzie pozwalające na inwestowanie w wiele spółek jednocześnie. Omówił także podobne aktywa ETN i ETC - aktywa dłużne i niezdywersyfikowane oraz pozwalajace inwestować na przykład w złoto lub kryptowaluty.

Ekspert wskazywał także, że strategia inwestycji w ETF-y jest najbardziej opłacalna przy celu długoterminowym, najlepiej powyżej 20 lat. Ze względu na dużą zmienność nie sprawdzą się jednak jako poduszka finansowa niedoświadczonego inwestora. Jako źródła informacji najlepiej sprawdzają się wyszukiwarki ETF oraz dokumenty udostępniane przez twórców tych produktów (KiD).

W trakcie warsztatów uczestnicy wcielili się w role doradców inwestycyjnych. Został im przedstawiony profil klientów oraz lista ETF-ów, a ich zadaniem było dopasowanie funduszu do zapotrzebowania klienta.

Panel dyskusyjny „ETF, czyli stabilne inwestycje w niestabilnych czasach” 

Prelegenci (Kamil Gemra, Czesław Martysz, Paweł Szczerbak, Paweł Rygielski) zostali zapytani, czy ETF-y to tylko moda, czy przyszłość inwestycji. Paweł Szczerbak, starszy menedżer ds. sprzedaży w firmie Finax, popularyzator inwestowania pasywnego stwierdził, że trudno jest mówić o chwilowym trendzie i zauważył zmianę w sposobie wchodzenia w świat inwestycji. Kiedyś instrumentem dla niedoświadczonych były klasyczne fundusze inwestycyjne, a dzisiaj ETF-y. Wspominano w tym kontekście o „pasywnej rewolucji”.Poruszony został temat potencjalnych nieefektywności na rynku spowodowanych przez ETF-y. Szczerbak przekonywał, że popularyzacja pasywnego inwestowania nie oznacza, że aktywni inwestorzy znikną, zatem rynek nie utraci swojej efektywności. Czesław Martysz zgodził się, uzasadniając to powiększaniem się rynku, co jest bezpośrednim skutkiem popularyzacji ETF-ów.

Kamil Gemra przekonywał do stawiania pierwszych finansowych kroków na polskiej giełdzie. Specjaliści byli zgodni co do niskiego poziomu wiedzy o inwestowaniu w Polsce. Kluczem do zmiany jest, według Rygielskiego, edukacja i budowanie świadomości finansowej, jak wspominał – już od przedszkola.

Panel dyskusyjny „Realia polskiego rynku ETF-ów” 

Omówiono różnice między polskim rynkiem a rynkami zagranicznymi. Michał Wojciechowski, twórca projektu edukacyjnego „Oszczędny Inwestor”, wskazał na dużo większy wybór ETF-ów w USA w porównaniu do Polski. Dodał również, że nasz rynek jest wyjątkiem: najpopularniejszym ETF-em jest ten na małe i średnie spółki, podczas gdy za granicą są to fundusze oparte na podmiotach z największym kapitałem.

Karol Ciuk, dyrektor Zespołu Zarządzania Strategiami Globalnymi w Pekao TFI, mówił o rosnącej presji cenowej na polskim rynku, co pozwala zmniejszać koszty. Eksperci analizowali wydatki z perspektywy inwestora. Jako najważniejsze koszty Wojciechowski wskazał wskaźnik TER (Total Expense Ratio) oraz podatki w kraju rejestracji ETF-a, a także odradzał kupowanie zleceniami typu PKC (Po Każdej Cenie). Ciuk uzupełnił to o koszty związane ze spreadem, odchyleniem od NAV, przewalutowaniem i replikacją.

Konferencja była znakomitą okazją do poszerzenia swojej wiedzy o ETF-ach, jak i z zakresu inwestowania i umożliwiła zderzenie teorii z praktyką rynkową. Eksperci zgodnie wskazali, że kluczem do sukcesu w inwestowaniu długoterminowym pozostaje dyscyplina, dywersyfikacja oraz optymalizacja kosztów. Szczególną uwagę zwrócili na niski poziom edukacji finansowej Polaków. Jednakże polski rynek ETF-ów rozwija się dynamicznie, a wydarzenia takie jak to udowadniają, że kolejne pokolenie inwestorów wkracza w świat finansów z większą świadomością.