Ceny importu komputerów i produktów elektronicznych osiągnęły poziom 77,1 punktu, najwyższy od stycznia 2016 r. Oznacza to wzrost o 8 proc. rok do roku, co stanowi największy roczny wzrost w historii.

Stanowi to historyczne odwrócenie trendu spadkowego, który utrzymywał się przez ponad dwie dekady. W latach 2006–2019 ceny importu komputerów i produktów elektronicznych spadły o 30 proc., ponieważ rozwój technologii i wydajność produkcji konsekwentnie obniżały koszty.

Obecnie boom inwestycyjny w sztuczną inteligencję (AI) obciąża moce produkcyjne półprzewodników, serwerów i podzespołów elektronicznych, ponieważ firmy ścigają się w budowaniu infrastruktury AI, nie zważając na koszty.

Rewolucja w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI) przekształciła technologię z długotrwałego źródła deflacji w główny czynnik napędzający inflację.

Czytaj więcej

Produkcja fabryczna w USA nie uległa zmianie w czerwcu, ale przyspiesza w drugim kwartale

Rekordowy poziom cen importu USA

Stany Zjednoczone importują obecnie towary o wartości około 3,3 bln USD rocznie, dlatego ceny importu mają wpływ na inflację. – Ceny importu gwałtownie wzrosły podczas pierwszej fali inflacji w latach 2021–2023, w związku z chaosem w łańcuchu dostaw i niedoborami. Potem spadły, tracąc część tych wzrostów, a następnie pozostały względnie stabilne do początku tego roku – wylicza Wolf Richter, analityk i publicysta.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku, do czerwca, ceny importu wszystkich towarów wzrosły o 6,6 proc., osiągając nowy rekordowy poziom. W ujęciu rok do roku wzrosły one o 7,1 proc., według  Biura Statystyki Pracy (ceny importu nie uwzględniają ceł, są mierzone „na granicy”).

Ceny importowanych dóbr przemysłowych wzrosły o 4,2 proc. w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku i o 5,0 proc. w ujęciu rok do roku, według raportu BLS. Głównym czynnikiem napędzającym ten wzrost był wzrost cen importowanych komputerów i produktów elektronicznych.

Stany Zjednoczone zaimportowały dobra przemysłowe o wartości 2,9 bln USD w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Ceny importu komputerów i produktów elektronicznych, stanowiących podgrupę dóbr przemysłowych, wzrosły o 7,4 proc. w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku i o 8,0 proc. w ujęciu rok do roku.

Jest to szczególnie interesujące, ponieważ ceny produktów technologicznych od dawna spadają wraz z rozwojem procesów produkcyjnych i znacznym ulepszaniem ich jakości. Laptop za 600 USD,  kupiony kilka miesięcy temu, ma pamięć i moc obliczeniową, które 30 lat temu wymagałyby komputera stacjonarnego kosztującego dziesiątki tysięcy dolarów.

Czytaj więcej

Zadłużenie Stanów Zjednoczonych jest najwyższe od 1946 r.

Podwyżki cen importu elektroniki przenoszą się na konsumentów

W latach 2006–2019 indeks cen importowych komputerów i produktów elektronicznych spadł o prawie 30 proc. Produkty te były istotnym czynnikiem deflacyjnym w scenariuszu inflacyjnym do 2019 roku.

Pierwszy wstrząs, który wpłynął na długoterminowy spadek cen, nastąpił w latach 2021-2022 podczas chaosu w łańcuchu dostaw, kiedy to branżę dotknęły wszelkiego rodzaju niedobory, w tym niedobory chipów, w obliczu rosnącego popytu związanego z przejściem na pracę i naukę zdalną.

Drugi wstrząs, większy, nastąpił obecnie. Jest  spowodowany boomem inwestycyjnym w sztuczną inteligencję, który pochłania półprzewodniki, serwery i wszelkiego rodzaju komponenty elektroniczne, których moce produkcyjne osiągają limity.

– Gigantyczne firmy z ogromnymi zasobami gotówki w bilansie, z ogromnymi funduszami pozyskanymi od inwestorów poprzez emisje akcji i obligacji, a także wszelkiego rodzaju startupy, polują na te produkty, aby rozbudować swoją infrastrukturę AI. W desperackiej próbie bycia pierwszymi, wydają pieniądze na prawo i lewo, również na te produkty – stwierdza Richter.

Już pojawiły się doniesienia o tym, że te podwyżki cen importu przenoszą się z klientów korporacyjnych na usługi, za które płacą konsumenci, oraz na produkty, które konsumenci kupują, takie jak smartfony, laptopy, wszelkiego rodzaju gadżety, urządzenia itp.