W tym samym okresie w grupie walut G10 lepiej radził sobie jedynie dolar nowozelandzki, wspierany przez podwyżkę stóp procentowych i jastrzębią retorykę oficjeli RBNZ.

Co stoi za umocnieniem funta?

Dymisja Starmera wisiała w powietrzu od miesięcy, ciążąc brytyjskiej walucie. Inwestorów cieszyć może przede wszystkim usunięcie premii za ryzyko polityczne. Pomimo obaw dotyczących wewnątrzpartyjnych przepychanek, zmiana na stanowisku premiera nastąpiła niezwykle sprawnie. Co więcej, mandat nowego premiera, Andy’ego Burnhama, wydaje się silny. 

Stabilność jest przez inwestorów niezwykle pożądana. Od czasu rządów Davida Camerona, który podał się do dymisji po referendum ws. Brexitu, kadencja premiera trwała w Wielkiej Brytanii średnio niewiele więcej niż 2 lata. Rekordzistą był w tym zakresie Boris Johnson (1140 dni).

Kim jest Andy Burnham?

Burnham zdecydowanie nie jest w brytyjskiej polityce postacią anonimową. Do Partii Pracy dołączył już w roku 1984, w wieku zaledwie 14 lat. W latach 2007-2010 pełnił kluczowe funkcje w rządzie Gordona Browna – opiekował się wówczas ministerstwem kultury, mediów i sportu, później zaś sprawował zwierzchnictwo nad ministerstwem zdrowia. Pełnił także funkcję naczelnego sekretarza skarbu, czyli drugiej po kanclerzu skarbu najważniejszej osoby w resorcie finansów.

Znany jest jednak jednak przede wszystkim jako “Król Północy”, przez blisko dekadę był bowiem burmistrzem Wielkiego Manchesteru (lata 2017-2026). 

Co zmiana oznacza dla rynku?

Jako, że Burnham jest znany z pragmatycznego interwencjonizmu, główną obawą inwestorów jest zwiększenie wydatków publicznych bez odpowiedniego zadbania o stronę przychodów. Owe kwestie nowy premier akcentował już w swoim pierwszym przemówieniu (budowa mieszkań komunalnych, wsparcie rynku pracy, etc.), doprowadzając do skromnej wyprzedaży waluty.

Dodatkowe wątpliwości budzi to, że stanowisko sekretarza skarbu objął John Healey, który jako minister obrony w gabinecie Starmera domagał się zwiększenia finansowania sił zbrojnych. Zakładając chęć zachowania dyscypliny fiskalnej, znalezienie środków na budżet obronny może być wymagające. Deficyt budżetowy od 6 lat przekracza 4% PKB, a stosunek wpływów podatkowych do PKB pozostaje blisko najwyższego od II wojny światowej poziomu (ponad 34% PKB).

Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że w porównaniu do innych krajów wcale nie jest to poziom przesadnie wysoki. OECD szacuje, że w Polsce stosunek ów wynosi blisko 37%, w Austrii ponad 43%, w Danii zaś przeszło 45%.

Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych XTB