Dyskusja wokół OKI koncentruje się głównie na zachętach podatkowych. Tymczasem prawdziwa zmiana może dotyczyć sposobu dystrybucji produktów inwestycyjnych. Projekt ustawy przewiduje możliwość funkcjonowania tzw. umowy parasolowej, która pozwoli inwestorowi zarządzać wieloma produktami w ramach jednego OKI, niezależnie od liczby dostawców. To rozwiązanie może znacząco uprościć korzystanie z rynku kapitałowego i obniżyć bariery wejścia dla klientów. Jednocześnie rodzi to jednak nowe pytania o odpowiedzialność uczestników rynku, zakres obowiązków informacyjnych oraz relacje z regulacjami MiFID. W praktyce ciężar konkurencji może przesunąć się z samej oferty produktowej na jakość doradztwa, technologii i doświadczenia klienta.

Jeżeli OKI odniosą sukces, zmienią nie tylko sposób oszczędzania, ale również model współpracy między domami maklerskimi, TFI i bankami. To właśnie architektura dystrybucji, a nie wyłącznie preferencje podatkowe, może okazać się najważniejszym elementem reformy. Projekt przewiduje bowiem rozwiązania, które z perspektywy rynku są bardziej rewolucyjne niż sama konstrukcja podatkowa.

Obserwując wcześniejsze zmiany, takie jak wdrożenie PPK, IKE czy IKZE, mam wrażenie, że o sukcesie nowych rozwiązań rzadko decydują same przepisy. Znacznie większe znaczenie ma sposób ich wdrożenia przez instytucje finansowe. Jeśli wykorzystają je do stworzenia prostszych i bardziej przyjaznych rozwiązań dla klientów, OKI mogą stać się jedną z najważniejszych zmian na polskim rynku kapitałowym od czasu wprowadzenia PPK.