W środę rada nadzorcza Ferrum będzie głosować w sprawie zmian w zarządzie. "Opozycja" - czyli udziałowcy skupieni wokół HW Pietrzak Holding (ma 24,4 proc. akcji) - nie jest w stanie odwołać obecnego zarządu, chce więc jego rozszerzenia z dwóch do trzech osób. Nazwiska kandydata nie ujawnia.
Czy uda się przeforsować zmiany? W katowickiej spółce wciąż karty rozdaje firma BSK Return (ma 32,9 proc. akcji). Ma trzech przedstawicieli w siedmioosobowej radzie nadzorczej Ferrum. HW Pietrzak Holding nie ma ani jednego reprezentanta, ale w radzie zasiada trzech przedstawicieli instytucji finansowych, kojarzonych z opozycją.
Języczkiem u wagi może się więc okazać głos Józefa Jędrucha, który na ostatnim NWZA wsparł BSK Return.
- Do czasu przedstawienia pełnej informacji na temat strategii rozwoju firmy nie akceptuję żadnych zmian - komentuje Józef Jędruch. Uzupełnioną strategię, przygotowywaną przez zarząd kierowany przez prezesa Ryszarda Giemzę, rada nadzorcza pozna na najbliższym posiedzeniu.
Co o proponowanym rozszerzeniu zarządu sądzi główny akcjonariusz Ferrum? - Trudno jest ocenić propozycję o której wiem tak niewiele. Nie są mi znane ewentualne kandydatury, a bez tego trudno się wypowiadać - mówi Sławomir Bajor, prezes BSK Return i szef rady nadzorczej Ferrum.
Prezes Ryszard Giemza zarządza producentem rur i konstrukcji ze stali od końca lipca. - Jest w firmie zaledwie kilka miesięcy, a ja po takim czasie nie oceniam pracy. Muszę jedynie przyznać, że na pewno ma wiele spraw do rozwiązania które w ostatnim okresie były zaniedbane - mówi Bajor. - Nie chcę oceniać strategii, ponieważ kilka punktów w niej zawartych jest moją inicjatywą, dlatego wolę żeby oceniał je ktoś mniej zaangażowany - podsumowuje.