Choć skok notowań ropy wciąż jeszcze ma szansę okazać się epizodem, a nie nową rzeczywistością, zaś banki centralne nie zostały jak dotąd zmuszone do podwyżek stóp procentowych, których obawiał się rynek na początku konfliktu, to jego wybuch i tło uwypukliły różnice między obligacjami skarbowymi i korporacyjnymi, a także między strategiami obranymi przez poszczególne fundusze.
Ryzyko stopy procentowej
Szczególnie bolesne straty ponieśli klienci funduszy skarbowych, których jednostki straciły w marcu średnio 4,45 proc. Był to wynik ich podatności na ryzyko stopy procentowej – kiedy pojawiło się ryzyko wzrostu inflacji, rynek błyskawicznie przeszedł od dyskontowania przyszłych obniżek stóp procentowych do ich podwyżek, po drodze zmuszając część inwestorów do realizacji zleceń stop-loss i przyspieszając dynamikę wyprzedaży. O ile dla rynku kapitałowego nie są to okoliczności w żaden sposób nowe i inwestorzy powinni brać pod uwagę ryzyko wpływu nieprzewidywalnych zdarzeń na osiągane stopy zwrotu, o tyle inwestorzy indywidualni zapewne szukają na rynku obligacji czegoś dokładnie przeciwnego – stabilnych stóp zwrotu odpornych na zawirowania rynkowe. Obligacje skarbowe, których oprocentowanie jest stałe, a więc podatne na ryzyko stopy procentowej, nie mogą im tego zagwarantować. Owszem, straty mogą zostać odrobione (połowa marcowych strat już została odrobiona), ale tego rodzaju wahania, choć oprócz ryzyka stwarzają też i szanse na ekstra zarobek, po prostu nie są tym, co inwestorów przyciąga na rynek dłużny.
Być może przychylniej spojrzą oni w tych okolicznościach na krajowy rynek obligacji korporacyjnych. Dominują na nim obligacje o zmiennym oprocentowaniu opartym na stawkach referencyjnych (WIBOR, w przyszłości POLSTR). Taka konstrukcja zapewnia daleko idącą odporność wycen na ryzyko stopy procentowej. Po prostu perspektywy zmiany stóp procentowych są wyceniane w stawkach referencyjnych, a nie w wahaniach notowań obligacji. I choć również i ta grupa funduszy w marcu wykazała w większości ujemne stopy zwrotu, to były one daleko niższe niż w przypadku papierów skarbowych.
Czytaj więcej
Trzy fundusze obligacji korporacyjnych, których stopy zwrotu okazały się w marcu dodatnie mimo wyprzedaży na globalnym rynku długu, mają konstrukcj...
Różnice w strategiach
Marcowe wyniki funduszy są bardzo wygodne w ocenie, bo wyprzedaż obligacji skarbowych rozpoczęła się pierwszego dnia miesiąca, a odbicie nadeszło dopiero po jego zakończeniu. Dzięki temu inwestorzy jak na dłoni widzą, jak różne wyniki uzyskały fundusze zaliczane do kategorii „polskie obligacje korporacyjne” w zależności od obranej strategii. Największe straty odnotowały fundusze, które mimo nazwy, przeważyły w portfelach obligacje skarbowe. Obecność papierów korporacyjnych w ich przypadku tylko mitygowała straty poniesione w części skarbowej. Znacznie mniejsze straty poniosły fundusze, które obligacje skarbowe wykorzystują tylko do budowania poduszki płynnościowej. A fundusze, które dedykowały portfele w całości obligacjom korporacyjnym, w ogóle strat uniknęły.
Czytaj więcej
W I kwartale br. wartość emisji obligacji korporacyjnych wyniosła 2,8 mld zł, wobec 3,9 mld zł przed rokiem i 7,0 mld zł w IV kwartale ub.r. Liczby...