Ponad rok temu Orlen i agencja S&P Global opublikowały raport pt. „Baltic Cooperation: Momentum for Energy Transition” na temat współpracy ośmiu państw nadbałtyckich należących do UE, dzięki której nasz region może mieć zapewnioną tańszą i czystszą niż dotychczas energię. Zaproponowano w nim kooperację w zakresie: morskiej energetyki wiatrowej, odnawialnego wodoru, technologii CCUS (wychwytu, transportu i magazynowania CO2), gazu ziemnego oraz połączeń energetycznych. Zapytaliśmy giełdowe spółki, czy i co do dziś zrobiły w każdym z tych pięciu obszarów biznesu oraz jakie ewentualnie przedsięwzięcia planują.
Orlen duże nadzieje wiąże z rozwojem technologii CCUS
Orlen przekonuje, że obszar Bałtyku cały czas ma dla jego grupy strategiczne znaczenie oraz zapewnia bezpieczeństwo energetyczne Polski i całego regionu. „Koncern inwestuje w morskie farmy wiatrowe, projekty związane z produkcją niskoemisyjnego wodoru oraz projekty CCS (technologie wychwytywania i składowania CO2 – red.), a także rozwija łańcuchy wartości CO2. Jednocześnie koncentruje się na wzmacnianiu bezpieczeństwa energetycznego, m.in. poprzez dywersyfikację dostaw kluczowych surowców” – informuje dział prasowy Orlenu.
W biznesie morskiej energetyki wiatrowej spółka, we współpracy z Northland Power, realizuje projekt Baltic Power o mocy około 1,2 GW, obejmujący obszar 130 km2 i kosztujący blisko 20 mld zł. Na morzu zainstalowano już wszystkie 78 fundamentów pod turbiny i stacje elektroenergetyczne. Obecnie do testów przygotowywanych jest 30 turbin o mocy 15 MW każda. Równolegle trwa instalacja podmorskich kabli.
Orlen realizuje też projekt Baltic East, który wchodzi w zaawansowaną fazę rozwoju. „W najbliższym czasie prowadzone będą m.in. badania środowiskowe i sejsmiczne, pozyskiwane kolejne decyzje administracyjne oraz zawierane umowy przyłączeniowe. Trwają także analizy lokalizacji portu serwisowego i instalacyjnego” – twierdzi spółka. Dodaje, że pozostałe koncesje, tworzące klaster Baltic West w rejonie Ławicy Odrzańskiej, są przygotowywane do udziału w krajowym systemie wsparcia dla morskich farm wiatrowych. Co więcej, wszystkie lokalizacje posiadają wymagane pozwolenia oraz wstępne warunki przyłączenia do sieci.
W obszarze technologii CCS koncern przede wszystkim dostrzega istotne narzędzie dekarbonizacji przemysłu. W tym roku chce kontynuować prace w ramach już uruchomionych projektów m.in. w Płocku i we Włocławku. Znajdują się one na różnych etapach realizacji – od studiów wykonalności po przygotowania do przetargów inżynieryjnych. Jednocześnie grupa prowadzi prace zmierzające do rozpoznania potencjału geologicznego magazynowania CO2 w Polsce. Do 2035 r. planuje osiągnąć zdolność składowania na poziomie 4,26 mln ton CO2 rocznie, z czego część mogłaby być wykorzystana na potrzeby własnej dekarbonizacji, a pozostała udostępniona przedsiębiorstwom poszukującym rozwiązań obniżających ich ślad węglowy.
Orlen duże nadzieje wiąże też z produkcją i importem niskoemisyjnego wodoru i pochodnych. Na Pomorzu planuje budowę instalacji wielkoskalowej elektrolizy, która przyczyni się do dekarbonizacji rafinerii w Gdańsku i realizacji unijnych celów dotyczących energii odnawialnej. „Instalacje o łącznej mocy 200-400 MW będą mogły dostarczyć rafinerii około 36 tys. ton odnawialnego wodoru rocznie. Integralnym elementem instalacji będzie też system magazynowania energii i wodoru, umożliwiający redukcję negatywnego wpływu zmienności dostaw energii elektrycznej” – podaje Orlen. Dodatkowo grupa realizuje dwa projekty w oparciu o technologię elektrolizy wody zasilanej OZE w rejonie Rafinerii Gdańskiej o mocy 5 MW z możliwością skierowania wodoru na potrzeby motoryzacji oraz jednostkę pilotową o mocy 1,5 MW, która pracowałaby na rzecz Rafinerii Gdańskiej. Ponadto w Szczecinie planowana jest budowa instalacji do produkcji wodoru odnawialnego na cele motoryzacyjne o wielkości 5 MW.
Czytaj więcej
Zakończona aukcja na kolejne morskie farmy wiatrowe wywołała dyskusję o cenie prądu z tych instalacji. Zdaniem części ekspertów jest ona za wysoka...
Orlen chciałby znacząco wzmocnić głos regionu Bałtyku w UE
Mówiąc o współpracy wodorowej w rejonie Bałtyku, trzeba też pamiętać o podpisanym na początku tego roku porozumieniu o współpracy Orlenu z trzema fińskimi partnerami w zakresie produkcji i dostaw wodoru odnawialnego oraz jego pochodnych. Zawarte z ABO Energy Suomi, Nordic Ren-Gas oraz VolagHy Kuopio SPV umowy umożliwią zabezpieczenie dostaw tego paliwa na etapie zwiększonego zapotrzebowania w kolejnych latach.
Z kolei w biznesie gazu ziemnego Orlen systematycznie rozbudowuje kompetencje dotyczące dostaw i handlu LNG. To jeden z filarów jego strategii i jednocześnie paliwo, które realnie przyspiesza transformację energetyczną. Zauważa, że w nadchodzącej dekadzie krajowe zapotrzebowanie na błękitne paliwo może sięgnąć nawet 27 mld m sześc. rocznie.
Orlen największych korzyści z tytułu realizacji inwestycji i projektów na obszarze Bałtyku przez inne firmy niż jego grupa oczekuje w zakresie wodoru i pochodnych. Jego zdaniem kluczowe znaczenie będzie tu miała rozbudowa infrastruktury logistycznej i magazynowej. „Obejmuje ona przede wszystkim Nordycko-Bałtycki Korytarz Wodorowy, który umożliwi tani i bezpieczny transport dużych wolumenów odnawialnego wodoru ze Skandynawii oraz przyłączenie Polski do sieci innych wodorociągów rozbudowywanych w regionie Holandii, Belgii, Niemiec i Austrii. Dzięki temu nasz kraj zostanie połączony z resztą Unii Europejskiej, Afryką Północną i globalnymi hubami eksportowymi” – podaje Orlen.
Jego zdaniem równie istotna będzie rozbudowa infrastruktury importowej. Szczególnie potrzebna wydaje się realizacja morskich terminali umożliwiających sprowadzanie amoniaku, który w perspektywie najbliższej dekady będzie pełnił rolę nośnika wodoru, półproduktu dla przemysłu chemicznego (nawozy) oraz paliwa dla sektora morskiego. Niezbędne będą także nowe magazyny oraz rozbudowa instalacji do konwersji amoniaku na wodór.
Orlen, odnosząc się do ubiegłorocznego raportu pt. „Baltic Cooperation: Momentum for Energy Transition” zauważa, że stanowił on diagnozę potencjału regionu Morza Bałtyckiego oraz kierunek wskazujący możliwe korzyści zarówno z perspektywy biznesu, jak i dla poszczególnych państw. Dodaje, że w ślad za raportem rozwija projekt, który może pomóc skupiać i integrować interesy gospodarek krajów nadbałtyckich, by tworzyć konkretne programy rozwojowe, a przede wszystkim znacząco wzmocnić głos regionu w UE w kontekście regulacji.
Zainteresowanie Orlenu dotyczy nie tylko już wytypowanych wcześniej pięciu kluczowych technologii, ale również zagadnień takich jak ochrona infrastruktury krytycznej i bezpieczeństwo energetyczne. „Prowadzimy rozmowy z partnerami w regionie, identyfikując potencjał współpracy i budowy sojuszy tematycznych. Równolegle wspieramy inicjatywy sprzyjające międzynarodowej debacie, obejmujące różne poziomy dialogu – od środowisk naukowych po decydentów” – przekonuje spółka.
Czytaj więcej
Projekty Orlenu, PGE i Polenergii wygrały pierwszą w historii aukcję dla morskich farm wiatrowych. Ceny energii za MWh wyniosą poniżej 500 zł za MWh.
Spółki myślą głównie o morskiej energetyce wiatrowej
Plany związane z rozwojem działalności w rejonie Bałtyku mają też inne giełdowe spółki. Zazwyczaj ograniczają się one jednak do inwestycji w farmy wiatrowe. – Enea wspólnie z PGE uczestniczy w rozwoju projektu morskich elektrowni wiatrowych w ramach spółki celowej Elektrownia Wiatrowa Baltica-5 dla jednego z obszarów, dla którego spółka celowa uzyskała pozwolenie na wznoszenie i wykorzystywanie sztucznych wysp. Projekt dotyczy mocy zainstalowanej na poziomie 555 MW – informuje Berenika Ratajczak, rzeczniczka Enei. Dodaje, że realizacja inwestycji uwarunkowana jest przede wszystkim wynikami analiz projektowych i ekonomicznych, możliwościami pozyskania finansowania, uzyskania decyzji administracyjnych oraz rozstrzygnięcia aukcji w ramach systemu wsparcia dla morskich farm wiatrowych.
Enea nie wyklucza też zaangażowania w inne przedsięwzięcia na obszarze Bałtyku. Poza energetyką morską, istotne znaczenie mają dla niej projekty dotyczące odnawialnego wodoru i gazu. Niezależnie od tego każdą inicjatywę, która wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne Polski i wspiera rozwój kraju, ocenia jako ważną.
Dwa projekty morskiej energetyki wiatrowej na Bałtyku realizuje Polenergia wraz z norweskim Equinorem. Są to farmy Bałtyk 2 i Bałtyk 3, o łącznej mocy do 1,44 GW. Na wysokości Ustki i Łeby ma stanąć 100 turbin wiatrowych, z których energia będzie mogła zasilić nawet 2 mln gospodarstw domowych. „W styczniu 2026 r. rozpoczęła się pierwsza faza kampanii morskiej – instalacja systemu kamieni podmorskich. To jeden z kluczowych elementów przygotowania dna morskiego pod infrastrukturę powstającą na obu farmach wiatrowych Polenergii i Equinora. Równolegle trwają przygotowania do transportu i przyszłej instalacji monopali, elementów przejściowych oraz komponentów morskich stacji elektroenergetycznych” – informuje biuro prasowe Polenergii. Harmonogram przewiduje uruchomienie farm Bałtyk 2 i 3 w 2027 r., a w 2028 r. start komercyjnej działalności. Spółka realizuje także drugą fazę projektu Bałtyk 1 o mocy do 1,56 GW.
Zainteresowanie udziałem w projektach transformacyjnych realizowanych w regionie Bałtyku wyraża grupa Unimot. Przypomina, że posiada obszary inwestycyjne w dwóch terminalach paliwowych (Gdańsk i Szczecin) i aktywnie analizuje różne możliwości ich wykorzystania w kontekście przyszłych projektów związanych z rozwojem infrastruktury energetycznej i niskoemisyjnej. Jej strategia przewiduje m.in. możliwość zaangażowania się w rozwój technologii CCUS, ze szczególnym uwzględnieniem logistycznej części łańcucha wartości. Swoją rolę Unimot postrzega w tym zakresie głównie jako partner łączący działalność terminalową z transportem kolejowym.
KGHM jako największy przemysłowy konsument energii w Polsce zgłasza zapotrzebowanie na stabilne dostawy prądu w przewidywalnym systemie energetycznym. To jeden z fundamentów budowania przez niego przewagi konkurencyjnej na rynku oraz kluczowy czynnik rozwoju w innowacyjnych i perspektywicznych obszarach biznesowych. Aktualnie nie prowadzi jednak istotnych projektów w zakresie szerokorozumianej transformacji energetycznej w rejonie Bałtyku.
JSW, MOL i ZE PAK informują, że tematy poruszone w raporcie Orlenu i S&P Global nie dotyczą ich działalności. Z kolei żadnych odpowiedzi nie otrzymaliśmy od: Azotów, PGE i Tauronu.