Rada nadzorcza katowickiego producenta rur i konstrukcji stalowych odbyła wczoraj posiedzenie – jednak w niepełnym składzie.
[srodtytul]W okrojonym składzie[/srodtytul]
Wczoraj napisaliśmy, że posiedzenie siedmioosobowego organu stało pod znakiem zapytania, ponieważ dzień wcześniej trzy osoby rozważały złożenie rezygnacji, tymczasem rada może funkcjonować tylko wówczas, gdy liczy przynajmniej pięciu członków.
Jak udało się nam ustalić nieoficjalnie, we wczorajszym posiedzeniu ostatecznie wzięły udział cztery osoby – trzy kojarzone z obecnym rozgrywającym w Ferrum, spółką BSK Return (ma 32,9 proc. akcji), oraz Józef Jędruch.
Po posiedzeniu rady poinformowano, że rezygnację już w środę złożyła Marzena Bielecka, była prezes Raiffeisen Investment Polska, oraz Piotr Bieniek, wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego. Ten drugi dopiero z dniem poprzedzającym walne zgromadzenie w sprawie zmian w radzie, które odbędzie się 19 lutego.
Przed tą konfrontacją siły mobilizują BSK Return i dążący do przejęcia kontroli nad Ferrum HW Pietrzak Holding (ma teraz 27,3 proc. akcji). Na wczorajszym posiedzeniu rady nadzorczej nie stawił się także Bogusław Leśnodorski, radca prawny z kancelarii Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy.Nie udało się nam zdobyć ich komentarzy.
[srodtytul]Komu akcje własne?[/srodtytul]
Prawdopodobnie najważniejszym tematem wczorajszego posiedzenia rady była sprzedaż przez Ferrum 1,5 proc. akcji własnych. Zarząd za zgodą rady może je zbyć po minimum 10 zł.
Wczoraj kurs spadł o 1,4 proc., do 13,8 zł. Według nieoficjalnych informacji, zarząd Ferrum wolałby rozpisać przetarg na akcje, by nie zostać posądzonym o sprzyjanie któremukolwiek z akcjonariuszy. Zwłaszcza że w wyniku podobnej rywalizacji swój pakiet bank BGK sprzedał Pietrzakowi po kursie z czasów hossy – 17,6 zł.