Choć WIG20 ma za sobą mocną zwyżkę, to nadal nie udało mu się pobić historycznego rekordu z 2007 r., kiedy sięgnął 4 tys. pkt. Ale droga do ustanowienia nowego szczytu nie jest już daleka, brakuje 9–10 proc.
Czytaj więcej
Mimo ostatnich imponujących wzrostów indeksu aż trzy czwarte spółek wchodzących w jego skład jest nadal wycenianych niżej niż w rekomendacjach. Naj...
Indeksy na warszawskiej giełdzie w ostatnich kwartałach rosły szybciej niż na zagranicznych rynkach, co rodzi obawy o skalę ewentualnej korekty na GPW. Od początku hossy, czyli od jesieni 2022 r., WIG zyskał aż 180 proc. Nowe rekordy systematycznie biją też indeksy spółek średnich (mWIG40) oraz małych (sWIG80), mocno przebijając poziomy zanotowane u szczytu poprzedniej hossy, czyli we wspomnianym 2007 r. Ale to wcale nie znaczy, że akcje spółek z GPW należy już omijać szerokim łukiem. Ich wyceny (w ujęciu historycznym i wobec zagranicznych konkurentów) nadal nie wydają się wygórowane, a perspektywy dla polskiej gospodarki są dobre. Chyba że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie przełoży się negatywnie na otoczenie makroekonomiczne i uderzy w zyski firm.