Z szacunków analityków wynikało, że najlepsze wyniki kwartalne zaraportuje Synthos. Najgorsze rezultaty wśród spółek chemicznych miał pokazać Ciech...
[srodtytul]Synthos liderem[/srodtytul]
Oświęcimski producent kauczuku rzeczywiście okazał się liderem branży chemicznej. Jego wyniki okazały się lepsze od przewidywań najbardziej nawet optymistycznie nastawionych analityków. Czysty zysk Synthosa sięgnął blisko 142 mln zł i o prawie 1 mln zł przekroczył najwyższą z prognoz.
Przychody grupy – po raz pierwszy w historii powyżej 1 mld zł – były z kolei o prawie 7 proc. lepsze od rynkowej średniej.Synthos rośnie dzięki szalejącym wprost cenom syntetycznego kauczuku, który z kolei drożeje w ślad za pnącymi się w górę cenami kauczuku naturalnego.
[srodtytul]Ciech słaby, ale nie najgorszy[/srodtytul]
Ciech wpisał się w przewidywania analityków o tyle, że w minionym kwartale miał zbliżoną do ich oczekiwań stratę netto. O ile jednak – zgodnie z konsensusem – miała ona być nieco większa niż rok temu, o tyle w rzeczywistości okazała się nieznacznie mniejsza. Wynik byłby z pewnością gorszy, gdyby grupie nie udało się zwiększyć wolumenu sprzedaży. Kulą u nogi Ciechu są nadal czynniki finansowe, takie jak ostatni wzrost oprocentowania kredytów czy przeszacowanie wartości pożyczek w obcych walutach. Mimo to tym razem outsiderem w branży chemicznej okazała się inna firma.
[srodtytul]Police w górę, Puławy w dół[/srodtytul]
Jeszcze nigdy od czasu, gdy na waszawską giełdę weszły Zakłady Chemiczne Police, a nieco później także Zakłady Azotowe Puławy, nie zdarzyło się, by pierwsza z tych spółek miała kwartalny zysk netto, a druga – stratę. Nie spodziewano się tego także tym razem. Analitycy szacowali, że Police zamkną kolejny kwartał pod kreską, Puławy zaś wypracują – niewielki, bo niewielki – ale jednak zysk. Stało się dokładnie odwrotnie i to była kolejna wynikowa niespodzianka.
Dodajmy jeszcze, że w przypadku Polic był to pierwszy dodatni wynik od dwóch lat. Natomiast strata Puław okazała się nie tylko większa niż ta, którą spółka odnotowała rok temu, gdy szalał kryzys, ale także największa od czasu wejścia zakładów na GPW. Ostatni raz gorszy wynik finansowy Puławy miały w drugim kwartale 2002 r. – Wynik jest lepszy od naszych oczekiwań – przekonywał wiceprezes spółki Andrzej Kopeć. Zarząd zakładów tłumaczył zaś kiepski rezultat przestojem jednej z kluczowych instalacji, a także czynnikami zewnętrznymi, takimi jak wysoka cena gazu ziemnego oraz umocnienie się polskiej waluty.
[srodtytul]Azoty Tarnów mierzą wysoko[/srodtytul]
Chociaż tarnowskie Azoty pod względem produktów są bardzo podobne do zakładów z Puław, ich kwartalny wynik zaskoczył in plus. W opinii analityków sytuacja na rynku pomogła małopolskiej firmie. Czysty zysk Azotów Tarnów był o prawie jedną trzecią wyższy od rynkowego konsensusu, natomiast przychody o prawie 7 proc. przekroczyły średnią szacunków analityków.
– Raportowane rezultaty pokazują wyraźnie, że mamy do czynienia z najciekawszą obecnie spółką nawozową w Polsce – ocenia Paweł Burzyński, analityk z DM BZ WBK. Dodajmy jeszcze, że w ostatnim kwartale tego roku Azoty Tarnów mają już konsolidować wyniki przejmowanego właśnie ZAK (d. Zakłady Azortowe Kędzierzyn).