Mimo mało optymistycznego początku sesji pozytywne nastroje zdołały utrzymać się na krajowym parkiecie. WIG20 dzięki udanemu finiszowi sesji zyskał prawie 0,6 proc., ale do ustanowienia nowego szczytu tym razem trochę mu zabrakło. Ta sztuka udała się za to WIG-owi, który kontynuował śrubowanie rekordów. Do większych zakupów nie zachęcało niezdecydowanie inwestorów handlujących na pozostałych europejskich rynkach akcji. Po bardzo udanym minionym tygodniu, w którym główne indeksy największych parkietów Starego Kontynentu zostały wyniesione na nowe szczyty hossy, uaktywniła się podaż. Tym samym część rynków korygowała zeszłotygodniowe zwyżki, choć zasięg poniedziałkowych spadków nie był zbyt głęboki. Brak postępów w rozmowach na Bliskim Wschodzie w sprawie ponownego odblokowania cieśniny Ormuz nakazywał zachować ostrożność inwestorom. Tym bardziej była ona uzasadniona, że ceny ropy naftowej wyraźnie rosły już kolejny dzień z rzędu.

Czytaj więcej

Optymizm ekspertów rośnie wraz z indeksami giełdowymi

Dino i KGHM kontynuowały odbicie, Orlen wrócił na wzrostową ścieżkę

Inwestorzy handlujący w Warszawie selektywnie podchodzili do zakupów największych spółek. W indeksie WIG20 największym zainteresowaniem cieszyły się walory Dino, kontynuujące wakacyjne odbicie, co przełożyło się na najbardziej okazały, prawie 4-proc. wzrost. Chętnych nie brakowało na papiery KGHM, które zanotowały szóstą wzrostową sesję z rzędu. Po solidnej piątkowej przecenie do łask wróciły papiery Orlenu, wspierane rosnącymi cenami ropy. Łaskawym okiem inwestorzy spoglądali także na walory Grupy Kęty i Budimeksu. Przeciwwagę stanowiły dla nich wszystkich przecenione akcje banków (poza PKO BP), które pogłębiły korektę. Na celowniku sprzedających były także papiery Allegro, PGE i Pepco. 

Na szerokim rynku większe powodzenie miały średnie o średniej kapitalizacji, co przełożyło się na nowy rekord indeksu mWIG40. W segmencie tym  najmocniej drożały walory Mirbudu i JSW.  Na drugim biegunie były mocno przecenione  akcje Lubawy, których pozbywano się w reakcji na rozczarowujące wstępne wyniki za II kwartał br.