Złoto już teraz odnotowuje największy tygodniowy wzrost od stycznia, kiedy to bykom udało się wykręcić wynik +8,6 proc. Praktycznie przez cały lipiec gold szurał po dnie bez wyraźnego kierunku wertykalnego. Wybicie przyszło w ostatnich dniach i jak na razie popyt utrzymuje przewagę. Podobnie jest na rynku srebra, gdzie widać dwucyfrowe wzrosty w tym miesiącu. Od początku sierpnia silver podskoczył o około +11 proc. i jeżeli dzisiaj passa byków się utrzyma, to będziemy świadkami odrodzenia się rynku metali. W piątek ukazały się mocne dane z Chin, co dodatkowo wspiera notowania tych kruszców. Eksport Chin wzrósł w lipcu o 23,9 proc. r/r w ujęciu dolarowym, po wzroście o 27,0 proc. r/r miesiąc wcześniej i wobec oczekiwań rynku na poziomie 22,2 proc. r/r (Reuters). Chiński eksport ponownie pozytywnie zaskoczył w lipcu i pozostał jednym z głównych motorów wzrostu gospodarczego. Popyt na zaawansowane technologicznie produkty był wspierany przez globalny boom inwestycyjny związany ze sztuczną inteligencją, a część eksporterów dodatkowo przyspieszała wysyłki przed wejściem w życie wyższych ceł w USA. W Szanghaju ponownie widać zieleń na rynkach akcji, a Shanghai Composite Index ma za sobą udaną obronę długoterminowego wsparcia przy 3700 punktów. Pikanterii dodaje fakt, że miedź w tym tygodniu wybiła historyczne maksima i otworzyła sobie furtkę na północ. A biorąc pod uwagę geometrię i skumulowaną energię wew. wyłamanej konsolidacji, miejsca do wzrostów jest całkiem sporo.