Na Wall Street DJIA ugrał wzrost o 3 procent przy umocnieniu szerokiego S&P500 o 3,6 procent i wzroście Nasdaqa Composite o 5,2 procent. Europa odpowiedziała zwyżkami niemieckiego DAX-a o 2,7 procent i francuskiego CAC o blisko 3 procent. Dla DJIA, S&P500, DAX-a i CAC tydzień skończył się wykreśleniem nowych ATH, gdy Nasdaq Composite znalazł się ledwie 1,9 procent od najwyższego poziomu w historii, co jest wynikiem imponującym, gdy uwzględni się fakt, iż w końcówce lipca indeks flirtował już z techniczną korektą definiowaną jako spadek o 10 procent od szczytu hossy. Z perspektywy końca tygodnia widać, iż rynki posilały się właściwie każdą informacją. W pierwszej połowie tygodnia bykom pomogła wchodząca w skład DJIA spółka Palantir Technologies, która zyskała przeszło 29 procent w odpowiedzi rynku na wyniki kwartalne. Palantir ożywił popyt na sektor sztucznej inteligencji, który rozlał się po świecie większym apetytem na ryzyko. W środku tygodnia pojawiła się zadyszka związana z reakcją na wyniki spółek AMD i SpaceX, która w końcówce tygodnia ustąpiła miejsca reakcji na słabe dane z rynku pracy w USA. Spadek liczny etatów poza rolnictwem przy prognozie wzrostu i rewizje w dół danych za dwa poprzednie miesiące wzmocniły apetyt na ryzyko i pozwoliły zamknąć tydzień zwyżkami oraz kreśleniem przez indeksy najwyższych poziomów w historii.

Z perspektywy końca tygodnia widać, iż pierwsza połowa była grana jeszcze w modelu obserwowanym w tygodniu poprzednim, a więc w kontekście reakcji inwestorów na wyniki kwartalne spółek, gdy w drugiej połowie władzę nad nastrojami zaczęły przejmować doniesienia z gospodarki amerykańskiej, dla których punktem kulminacyjnym stał się comiesięczny raport z rynku pracy w USA. Lipcowy spadek liczby etatów o 23 tysiące i redukcja w dół liczby miejsc pracy poza rolnictwem w ostatnich dwóch miesiącach na sumę przeszło 100 tysięcy odczytano jako sprzyjające braku podwyżek ceny kredytu przez Fed. W istocie, radykalnie redukowane po ostatnim posiedzeniu FOMC wyceny podwyżek stóp procentowych w USA zostały dodatkowo wzmocnione. Na zamknięciu tygodnia model CME FedWatch Tool szacował szanse na wrześniową podwyżkę na ledwie 46 procent przy 54 procent na brak zmiany. Podział jest bliski rzutowi monetą, ale patrząc na fakt, iż przed kilkoma tygodniami rynek rozmawiał o zaskoczeniu ze strony Fed na sierpniowym posiedzeniu FOMC albo podwyżce o 50 punktów bazowych we wrześniu, zmiana jest naprawdę radykalna i w pewnym sensie sama w sobie tłumaczy ostatnie zachowanie giełd akcji. Rynki – ciągle nieśmiało - zaczynają już operować w układzie sił, w którym kolejnym krokiem amerykańskiego banku centralnego może być raczej obniżka ceny kredytu. Nawet jeśli taki scenariusz jawi się jako mało prawdopodobny, to już scenariusz braku podwyżki w kolejnych trzech kwartałach wysoce realny.

Zarysowany wyżej układ sił w relacji rynków z polityką Fed trzeba uzupełnić o kondycję spółek. Wspomniane wyżej wyniki kwartalne powoli domykają sezon publikacji za II kwartał – na radarze zostały jeszcze wyniki Nvidia – co pozwala na oceny raportów w całości. Obraz jest jednoznaczny. Spółki miały doskonały kwartał i na poziomie fundamentalnym – mimo szybowania indeksów na historycznych maksimach – są dziś tańsze niż jesienią 2025 roku. Nic nie pokazuje lepiej sytuacji niż wyniki kwartalne spółek Alphabet i Amazon, które mogą podnosić nakłady inwestycyjne na infrastrukturę na potrzeby sztucznej inteligencji, gdyż popyt ma moce obliczeniowe rośnie szybciej od możliwości ich zaspokojenia. Co ważne, doskonałe wyniki nie są tylko domeną spółek z sektora AI. Z opublikowanych dziś raportów kwartalnych wynika, iż 86 procent spółek z indeksu S&P500 pobiło oczekiwania rynku, co oznacza, iż koniunktura rozlała się poza spółki technologiczne. Boom w sektorze AI i spółkach z sektora półprzewodników pozostaje na pierwszym planie, ale wzrosty zysków były widoczne również w gronie nudnych sektorów, których spółki stały się fundamentalnie tańsze. Naprawdę większość spółek zwyczajnie generuje zyski wyższe od oczekiwań i zapewne zrobi to również w III kwartale. W praktyce, nie brakuje powodów do kontynuacji hossy, choć nie można zapominać, iż nawet najsilniejsze rynki byka zderzają się z mniej lub bardziej dynamicznymi korektami.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ 

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.