Foto: pbs.twimg.com

„Przyszłość należy do internetu!" – to hasło przyświecało inwestorom w latach 1995-2001, kiedy ceny akcji spółek związanych z branżą internetową rosły jak na drożdżach. Tak doszło do jednej z najsłynniejszych giełdowych baniek w historii rynku kapitałowego. Jej załamanie było niezwykle bolesne dla inwestorów z całego świata.

Choć bańka dotcomów była dość brutalną lekcją dla inwestorów, to jednak dzisiaj wyraźnie widać, że przyszłość (z perspektywy lat 1995-2001) faktycznie należała do internetu. Najlepiej pokazuje to przykład giełdowych gigantów FAANG – grupę tę tworzą Facebook, Apple, Amazon, Netflix i Google – które należą obecnie do największych spółek na świecie.

Jedne przedsiębiorstwa bardzo dobrze wykorzystały ostatnie dwie dekady – niezwykle sprzyjające biznesom internetowym – a inne zaprzepaściły tę szansę. To m.in. podsumowała Liz Ann Sonders z grupy Charles Schwab, która przedstawiła na grafice, jak w ciągu ostatnich 20 lat zmieniał się układ sił wśród internetowych hegemonów.

Patrząc na zmiany, jakie zachodziły przez ostatnie 20 lat, za największego przegranego należy uznać portal Yahoo!, który po licznych problemach w drugiej dekadzie XXI wieku i przegranej rywalizacji z Google został sprzedany Verizon Communications (spółka przejęła także dostawcę usług internetowych AOL, dzięki czemu stała się właścicieli dwóch największych firm internetowych z 1998 r.). AOL i Yahoo! działały ostatnio w ramach Oath Inc., które w 2018 r. było trzecim co do wielkości przedsiębiorstwem internetowym na świecie (dwa pierwsze miejsca należały do Google i Facebooka).

SAŁ