Raport „Makroekonomiczne wyzwania i prognozy dla Polski” to konsensus prognostyczny Europejskiego Kongresu Finansowego, opracowany na podstawie opinii 56 ekonomistów i ekspertów. Tegoroczna edycja, zaprezentowana podczas drugiej sesji EKF, pokazuje, że perspektywy dla polskiej gospodarki nie są najgorsze, ale trudno też o pełny optymizm.
Wzrost gospodarczy będzie stopniowo słabnąć
– Średnia prognoz makroekonomistów pokazuje wyraźny obraz: lata najsilniejszego wzrostu PKB mamy już za sobą – podkreślał Marcin Mrowiec, koordynator makroekonomiczny EKF.
Prognozy EKF na 2026 r. wskazują, że PKB wzrośnie o 3,5 proc. wobec 3,6 proc. w 2025 r. W 2027 r. tempo wzrostu gospodarczego ma obniżyć się do 3 proc., w 2028 r. – do 2,9 proc., a w 2029 r. do jedynie 2,6 proc.
Podobnie może wyglądać ścieżka konsumpcji prywatnej oraz inwestycji, choć w tym roku ekonomiści spodziewają się jeszcze ich silnego wzrostu – o 8,2 proc. – Mimo licznych obaw stopa bezrobocia powinna pozostać relatywnie niska, ale liczba pracujących będzie zmniejszać się średnio o około 0,1 proc. rocznie – wskazywał Mrowiec.
Jeśli chodzi o inflację, autorzy raportu prognozują jej stopniowy spadek do 2,5 proc. w 2029 r., przy założeniu stabilizacji sytuacji geopolitycznej, w tym na Bliskim Wschodzie. W takim scenariuszu stopy procentowe powinny pozostać bez większych zmian.
Dług publiczny coraz większym problemem
Szczególny niepokój budzi sytuacja finansów publicznych. Marcin Mrowiec przypomniał, że jeszcze rok temu ekonomiści przewidywali wzrost długu publicznego do około 65 proc. PKB w 2028 r. Obecnie prognozy są znacznie bardziej pesymistyczne – wskazują na 70 proc. PKB już w 2027 r. oraz około 75 proc. PKB pod koniec 2029 r.
– To już nie sygnał, ale dzwon ostrzegawczy. Taka trajektoria zadłużenia jest bardzo niebezpieczna dla całej gospodarki – ostrzegał Mrowiec, wskazując na ryzyko przekraczania kolejnych progów ostrożnościowych w warunkach utrzymującej się niepewności geopolitycznej.
Przyczyna jest jedna: utrzymujące się bardzo wysokie deficyty sektora finansów publicznych. Mimo objęcia Polski procedurą nadmiernego deficytu, nie udaje się ich ograniczyć do akceptowalnego poziomu. W 2025 r. deficyt wyniósł 7,4 proc. PKB wobec 6,3 proc. rok wcześniej. Według prognoz ekonomistów w 2026 r. sięgnie 6,9 proc. PKB, w 2027 r. – 6,4 proc., w 2028 r. – 5,8 proc., a w 2029 r. – 5,3 proc. PKB.
Geopolityka i finanse publiczne na czele listy zagrożeń
Na mapie zagrożeń dla koniunktury gospodarczej pierwsze miejsce przypisano niepewności geopolitycznej i konfliktom zbrojnym, co w obecnym czasie nie dziwi. Dr Marta Penczar, dyrektor EKF Research, podkreślała, że to jednak to stan finansów publicznych został określony jako czynnik najbardziej determinujący przyszłość polityki gospodarczej.
Na kolejnych miejscach w rankingu zagrożeń znalazły się presja demograficzna, niski poziom inwestycji prywatnych oraz wysokie koszty energii i transformacji energetycznej. Jeśli chodzi o stabilność systemu finansowego i wiarygodność polskiej waluty, największym ryzykiem okazuje się... pogorszenie się stanu finansów publicznych. Dalej znalazły się napięcia geopolityczne, cyberbezpieczeństwo oraz nadmierne obciążenia regulacyjne.
– Eksperci są dziś zgodni: kondycja finansów publicznych staje się coraz większym wyzwaniem również dla rynku finansowego – podkreślała dr Marta Penczar. – Rosnący dług i koszty jego obsługi mogą szybko przełożyć się na wyższe premie za ryzyko, osłabienie wiarygodności kredytowej państwa i presję na sektor bankowy, który posiada znaczące portfele obligacji skarbowych – wyliczała Marta Penczar.
Rekomendacje EKF: czas na trudną debatę o wydatkach
Jak ograniczyć te zagrożenia? O ile Polska nie ma wpływu na geopolitykę, o tyle może uporządkować własne finanse publiczne. Dlatego najważniejszą rekomendacją ekspertów EKF jest kompleksowa konsolidacja fiskalna i stabilizacja finansów państwa.
Autorzy raportu apelują o odejście od punktowych cięć na rzecz szerokiej debaty o strukturze wydatków publicznych, efektywności programów państwowych oraz skali bezwarunkowych transferów społecznych. Ich zdaniem bez takich działań nie uda się trwale poprawić sytuacji budżetu.
Kolejne rekomendacje dotyczą stworzenia warunków dla racjonalnej transformacji energetycznej gwarantującej konkurencyjne ceny energii oraz przejścia od modelu gospodarczego opartego na imitacji do modelu innowacyjnego. Eksperci podkreślają również znaczenie nowej polityki migracyjnej oraz działań zwiększających finansowanie inwestycji, bez których Polska może stopniowo tracić swoją konkurencyjność.
Polska traci przestrzeń bezpieczeństwa
Również Krzysztof Krogulski, starszy ekonomista w regionalnym biurze MFW, komentował, że choć polska gospodarka jest fundamentalnie zdrowa i dobrze skapitalizowana, nad tym sukcesem cieniem kładzie się sektor fiskalny. – Najbardziej niepokojący jest nie tyle sam poziom długu, ile wysokie deficyty, które kumulują się i uniemożliwiają jego redukcję – mówił Krogulski. Jego zdaniem Polska traci również tzw. przestrzeń fiskalną, która mogłaby być wykorzystana w przypadku przyszłych szoków gospodarczych lub geopolitycznych.
Jeszcze ostrzej sytuację oceniał Sławomir Dudek, przewodniczący Rady Fiskalnej. – W Polsce mamy dziś efekt wypierania prawdy o stanie finansów publicznych. Narracja polityczna koncentruje się na sukcesach gospodarczych, ale nie może nam to przesłaniać góry deficytu – mówił.
Jego zdaniem Polska marnuje najlepszy moment na konsolidację finansów publicznych, jakim są lata 2025–2026, skoro gospodarka rośnie w szybkim tempie, a do kraju płyną środki unijne. – Rząd liczy na „wyrastanie” z długu i deficytu dzięki wzrostowi gospodarczemu. Dziś wiemy już, że to mit. Odwlekamy konsolidację, a to oznacza, że późniejsze dostosowanie będzie znacznie bardziej bolesne – podsumował Dudek.