W poniedziałek inwestorzy skupieni na akcjach z warszawskiej giełdy w końcu mieli powody do radości. WIG20 zwiększył swoją wartość o blisko 3,2 proc., a WIG o ok. 2,7 proc.
Na zielono świeciły wczoraj – w zdecydowanej większości – także inne europejskie indeksy. Co więcej, w przeciwieństwie do GPW, akcje z wielu europejskich parkietów są w dobrej formie już od dłuższego czasu. Dobrze pokazuje to Stoxx Europe 600, czyli indeks skupiający 600 największych i najbardziej płynnych spółek z 17 krajów Starego Kontynentu. Wspomniany indeks jest już blisko swojego rekordu z 2015 r.
W mediach społecznościowych dobrą formę Stoxx Europe 600 podkreślił Jeroen Blokland z Robeco Asset Management.
W Stoxx Europe 600 znajdują się także akcje najważniejszych polskich spółek. Nie mają one jednak istotnego udziału w indeksie. Według stanu na koniec września, ton temu indeksowi nadają spółki: brytyjskie (25,7 proc. udziału), francuskie (17,7 proc.), szwajcarskie (14,6 proc.) oraz niemieckie (14,4 proc.). Pozostałym krajom dużo brakuje do przekroczenia dwucyfrowego udziału w tym koszyku giełdowych przedsiębiorstw.
Z kolei w ujęciu sektorowym trzy największe branże w indeksie to: ochrona zdrowia (14,2 proc.), towary przemysłowe i usługi (11,5 proc.) oraz banki (9,5 proc.).
SAŁ