– W naszej ocenie najtrudniejszymi miesiącami dla branży cysternowych przewozów drogowych były marzec i kwiecień. W maju sytuacja wygląda lepiej, czemu sprzyjają kolejne etapy odmrażania polskiej oraz europejskich gospodarek – mówi Krzysztof Luks, wiceprezes Trans Polonii. Dodaje, że zarząd jest umiarkowanie pozytywnie nastawiony do koniunktury w kolejnych kwartałach.
– Obserwujemy pewne spowolnienie gospodarcze w Europie, jednakże jesteśmy dobrze przygotowani na wszystkie scenariusze. Trans Polonia niezmiennie dysponuje wysokim buforem gotówkowym i systematycznie obniża poziom długu, co pozwala na efektywny rozwój i realizację kolejnych inwestycji w obszarze jednostek transportowych – wskazuje Dariusz Cegielski, prezes Trans Polonii.
Grupa w podstawowym biznesie drogowych przewozów paliw do sieci detalicznej Orlenu i Lotosu realizuje dostawy bez zakłóceń i zgodnie z założeniami. Niższy popyt na olej napędowy i benzyny przełożył się jednak na spadek wpływów uzyskiwanych z ich transportu. W okresie marzec–kwiecień zniżki sięgnęły tu 13,5 proc., licząc rok do roku. Spadek obrotów miał też miejsce w przewozach płynnej chemii, mas bitumicznych i produktów spożywczych. Widoczny był zwłaszcza w odniesieniu do europejskich klientów z branży petrochemicznej. Z kolei usługi przewozu mas bitumicznych realizowane na rynku polskim podlegają dużej sezonowości i na początku roku zapotrzebowanie na nie było jeszcze dość małe. Trans Polonia wyraża jednak przekonanie, że popyt na asfalty i ich transport będzie wysoki ze względu na realizowany program budowy dróg. W okresie marzec–kwiecień przychody z usług transportu chemii, asfaltów i produktów spożywczych zmalały w ujęciu rok do roku o 2,1 proc.
Z opublikowanego właśnie raportu za I kwartał wynika z kolei, że grupa osiągnęła 58,1 mln zł przychodów i 7,9 mln zł zysku EBITDA. Tym samym oba wyniki wzrosły o 5 proc. i 6 proc. Mimo to grupa poniosła prawie 0,9 mln zł czystej straty, co było konsekwencją nadwyżki ujemnych różnic kursowych i osłabienia polskiej waluty. Giełdowi inwestorzy na opublikowane wyniki zareagowali wyprzedażą akcji spółki. W czwartek rano ich kurs spadał chwilami o ponad 9 proc., czyli do 2,82 zł. TRF