Informacja o rozpoczęciu przyspieszonej budowy księgi popytu (ABB) pojawiła się we wtorek wieczorem. W komunikacie była mowa o sprzedaży nawet ponad 4 mln akcji. Ostatecznie ustalono, że sprzedane zostanie 3,6 mln akcji. Cena ustalona została na poziomie 14 zł. Tymczasem jeszcze wczoraj na zamknięciu notowań akcje były wyceniane na 23,8 zł. W tym kontekście środowa reakcja rynkowa nie jest więc zaskoczeniem. W godzinach popołudniowych za akcję Trans Polonii płacono 14,8 zł, co i tak było ceną powyżej tej ustalonej w ABB. Spadek o blisko 40 proc. sprawił, że Trans Polonia była w środę najsłabszą spółką z głównego parkietu. Trzeba także zwrócić uwagę, że zarówno w pierwszej, jak i drugiej części dnia handel akcjami spółki był równoważony, co dodatkowo utrudniło zawieranie transakcji inwestorom.

Czytaj więcej

Rynek kwitnie na wiosnę. Czuć energię i kapitał

Trans Polonia na celowniku inwestorów

Trans Polonia w ostatnim czasie potrafi mocno rozpalić emocje rynkowe. Jeszcze nie tak dawno akcje spółki były rozchwytywane. Tydzień temu firma informowała o umowie wartej ćwierć miliarda złotych, co spowodowało, że jej akcje urosły podczas jednej sesji ponad 16 proc. ( Trans Polonia poinformowała o podpisaniu umowy o świadczenie usług transportu drogowego pomiędzy Orlen Paliwa a Nijman/Zeetank International Transport – spółka zależna Trans Polonii).

Z kolei w marcu 2026 r. Trans Polonia informowała, że rozważa zakup zagranicznej grupy kapitałowej działającej w branży transportowej, która osiąga roczne przychody na poziomie 450 mln euro. Szacowana wartość tego aktywa miałaby wynosić 2 mld zł. Zarząd informuje, że sprawa jest w toku.