Już za dziewięć dni, 24 października Orange Polska opublikuje wyniki za miniony, trzeci kwartał 2018 roku. Jak co kwartał zebraliśmy prognozy biur maklerskich przygotowane przed publikacją sprawozdania operatora.

Podobnie jak w pierwszym półroczu br., także i tym razem analityków można podzielić na dwie grupy: takich, którzy przygotowują prognozy jedynie z uwzględnieniem standardu IFRS 15, który od tego roku stosuje Orange Polska, oraz (ta grupa jest dużo mniejsza) na takich, którzy przygotowują prognozy, zarówno uwzględniając tę zmianę, jak i zachowując standardy ubiegłoroczne.

Zgodnie ze standardem IFRS 15, Orange Polska w III kwartale br. odnotował zdaniem biur 2,745 mld zł przychodów, 732 mln zł zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację oraz 5,2 mln zł zysku netto.

Nie można tych liczb zestawić w odpowiedzialny sposób z danymi operatora przed rokiem, gdy stosował standard IAS 18. Natomiast w zestawieniu z pierwszymi dwoma kwartałami br. minione trzy miesiące, obejmujące okres wakacji i pierwszy miesiąc roku szkolnego mogły przynieść Orange Polska nieco wyższe przychody (wobec 2,71 mld zł w I kwartale i podobnej kwoty w II kwartale br.), wyższą EBITDA oraz pierwszy raz w tym roku – dodatni wynik netto.

Prognozy według IAS18 przygotowało pięć biur maklerskich.

Wypadkowa ich szacunków w zestawieniu z wynikami z III kwartału 2017 r. wskazuje, że przychody Orange Polska mogły spaść rok do roku o 0,9 proc., do 2,79 mld zł, EBITDA natomiast – lekko się poprawić (o 0,5 proc.) do prawie 780 mln zł. Wynik netto giganta rok do roku spadł zaś o 48 proc. do 12,5 mln zł – mówi średnia prognoz instytucji.

Paweł Szpigiel, analityk Domu Maklerskiego mBanku uważa, że jeśli jego założenia się sprawdzą (zakłada 2,81 mld zł przychodu i 774 mln zł EBITDA), to Orange Polska będzie na dobrej drodze, by w tym roku jego wynik EBITDA był stabilny wobec ubiegłorocznego, jak zapowiedział zarząd.

Paweł Puchalski, szef analityków w Santander Brokerage Polska nie spodziewa się zaś, aby trendy w wynikach operacyjnych operatora zmieniły się: zakłada, że ubywało nadal klientów usług stacjonarnych, powoli przybywało abonentów telefonii mobilnej, a powiększa się grono abonentów pakietów usług i światłowodu.

Foto: GG Parkiet

Zdaniem Puchalskiego tempo wzrostu sprzedanych pakietów usług w tych ostatnich liniach produktowych było jednak dużo wolniejsze niż w analogicznym kwartale poprzedniego roku i mogło wynieść około 44 tys.

Jeśli analityk ma rację, liczba użytkowników pakietów Orange po trzecim kwartale br. to 1,48 mln. Jeśli zaś sprawdzą się prognozy Santandera dla trzeciego i czwartego kwartału br. to Orange zabraknie kilkudziesięciu milionów złotych, aby zrealizować plan co do EBITDA.

Jak pisaliśmy, w III kwartale br. Orange Polska zanotował najsłabszy bilans przenoszenia numerów komórkowych (prawie 24 tys. numerów na minusie) oraz próbował innego sposobu sprzedaży smartfonów: bez konieczności zakupu nowego abonamentu, za to tylko swoim klientom posiadającym kontrakt na telefonię mobilną. Był to dla operatora okres gorący: z jednej strony zapłacił karę nałożoną przez Komisję Europejską w 2011 r., z drugiej – podpisał umowę z T-Mobile, udostępniając tej firmie usługę światłowodową. Musiał też zdążyć z raportem o szkołach przyłączonych do sieci budowanej z dotacji.