Cztery największe pod względem przychodów i liczby klientów grupy telekomunikacyjne w kraju mają za sobą relatywnie udany pierwszy kwartał. W tym okresie 2026 r. wszystkie zanotowały wzrost nie tylko przychodów, ale i zysków.
Rachunki gospodarstw domowych w górę
Przychody Cyfrowego Polsatu, Orange Polska, P4 (Play) i T-Mobile Polska rosły w dużej mierze za sprawą wyższych rachunków płaconych przez abonentów, coraz popularniejszej pakietyzacji usług powodującej wzrosty statystyk kart SIM w bazach danych i coraz wyższej liczby domów i urządzeń podłączonych do sieci szerokopasmowego dostępu do internetu. Słabiej niż w minionych latach telekomom idzie natomiast sprzedaż sprzętów elektronicznych, takich jak smartfony.
Statystyczny abonent operatora telekomunikacyjnego w Polsce płaci w tym roku o 4-6 proc. więcej niż przed rokiem – wynika z danych, które zebraliśmy.
Najmocniej – o 5,8 proc. (do 82,2 zł plus VAT) – urósł średni rachunek za kilka usług klienta indywidualnego Grupy Cyfrowy Polsat. To efekt wprowadzonej rok temu nowej oferty, która pozwala do podstawowych usług telekomunikacyjnych dokupić subskrypcję jednej lub więcej platform streamingowych.
Orange Polska za pakiet usług, którego podstawą jest stacjonarny szerokopasmowy dostęp do internetu (najczęściej światłowodowy), pobierał w pierwszym kwartale br. 132,2 zł (plus VAT), czyli o 4,2 proc. więcej niż przed rokiem. Pozostali dwaj gracze nie ujawniają cen pakietów, czy też – inaczej mówiąc – średniego rachunku, jaki ponosi na ich rzecz gospodarstwo domowe.
Czytaj więcej
Szef Urzędu Komunikacji Elektronicznej opowiada się za status quo na rynku komórkowym w Polsce. W centrum 5-letniego planu stawia użytkownika. Chci...
Widać tylko, że w P4 (Play) rosły opłaty za usługi telefonii mobilnej. Średni rachunek za te usługi w tej sieci wzrósł o 3,9 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem ub.r. i wyniósł 33,9 zł (plus VAT). T-Mobile Polska i takich danych nie ujawnia.
Szczątkowość informacji przekazywanych przez telekomy nt. rachunków to z jednej strony polityka ich właścicieli, ale z drugiej także kwestia newralgiczności niektórych informacji w czasach wzmożonej konkurencji o klienta.
Wszyscy wymienieni operatorzy mogą dziś walczyć ceną pakietu o to samo gospodarstwo domowe. To efekt upowszechniającego się modelu biznesowego, w którym detalista – właściciel komórkowej marki takiej jak Play czy Plus – może świadczyć usługi dostępu do internetu korzystając z łączy podmiotu trzeciego: hurtowych operatorów światłowodu.
Światłowodem walczą o klienta
To tutaj widać w tym roku obronę bazy użytkowników przez największych dostawców – Orange Polska i Play (d. UPC) i wzmożoną aktywność sprzedażową po stronie zarówno Orange, jak i T-Mobile Polska i Grupy Cyfrowy Polsat (Plus). Najwidoczniejszym dowodem na to, że odbywa się walka o internautę jest wprowadzona w kwietniu przez Orange oferta światłowodu za około 50 zł (przed rabatami, w przekazie reklamowym telekomu widoczna jest cena 39,99 zł, a propozycja ma ograniczony terytorialnie zasięg).
W efekcie tej konkurencji ktoś, kto nie ma stacjonarnego łącza może znaleźć światłowodowy dostęp do internetu o prędkości do 300 Mb/s za 45-50 zł miesięcznie (po rabatach 35-45 zł), podczas gdy dotychczasowi klienci płacą za tę usługę dziś średnio 70 zł.
To właśnie bardzo silnym otoczeniem konkurencyjnym Play tłumaczy wzrost baz subskrybentów w I kw. br. tylko o 5 tys. umów (do niecałych 2,15 mln).
Czytaj więcej
Ponad połowę z pozyskanego trzy lata temu kredytu konsorcjalnego zainwestowało do tej pory joint venture Playa i Infravia Capital Partners. W co i...
Rachunki za komórkę rosną, ale wolniej
To, że cena odgrywa obecnie istotną rolę dla konsumentów, widać też w danych Orange Polska. Telekom ten wykazał w I kwartale br. niewielki, ale spadek średniego rachunku za usługi telefonii mobilnej, podczas gdy rok wcześniej prawie 7-proc. wzrost. Operator tłumaczy to wyhamowanie rosnącym udziałem taniej marki Nju Mobile oraz samoobsługowego Flex. Widać też jednak, że operator obniżył pułap cenowy dla usług przedpłaconych (pre-paid): średnia płatność za telefon na kartę spadła w br. do 15,4 zł (plus VAT) z 16,1 zł rok wcześniej.
W sukurs operatorom starającym się ogólnie podnosić przychody i zyski przychodzą platformy streamingowe – one także stopniowo podnoszą ceny. A że telekomy pośredniczą między nimi a widzami w sprzedaży subskrypcji – z czasem będą notować z tego tytułu coraz wyższe wpływy.
Mniejsza sprzedaż smartfonów
W trendzie spadkowym w minionym kwartale pozostawała natomiast sprzedaż smartfonów i innych sprzętów konsumenckich oferowanych przez operatorów. Trzech graczy: Grupa Cyfrowy Polsat, Orange Polska i Play zanotowało z tego tytułu w I kw. br. niecałe 1,2 mld zł przychodu, o około 100 mln zł (7,5 proc.) mniej niż w I kwartale 2025 r. Firmy tłumaczą spadki coraz dłuższą żywotnością telefonów nowej generacji, czy też mniejszą skłonnością użytkowników, aby je wymieniać.
Mimo spowolnienia na rynku smartfonów, operatorom udaje się sprzedawać kolejne aktywacje usług mobilnych. Każda z sieci zanotowała wzrosty liczby usług świadczonych abonentom w porównaniu z I kw. 2025 r.
W branżowych statystykach – jak pisaliśmy – namieszał T-Mobile Polska, który dopiero teraz zaczął traktować usługi radiowego dostępu do internetu jako usługi stacjonarne i zrewidował dane z ub.r.
Marże telekomów w górę
Ostatecznie w I kwartale br. przychody największych grup telekomunikacyjnych w kraju urosły średnio o 3 proc.: najszybciej powiększyły się wpływy Play (o 3,9 proc. do 2,66 mld zł). Orange Polska i T-Mobile Polska rosły w tym samym tempie (2,9 proc.), a Grupa Cyfrowy Polsat niewiele szybciej (3 proc.).
Natomiast zyski operatorów powiększyły się dużo szybciej, a co za tym idzie wzrosła ich rentowność. Trzy z czterech grup odnotowały poprawę wyniku EBITDA (lub EBITDAal) o ponad 9 proc. Grupa Cyfrowy Polsat, której biznes obejmuje też produkcję energii ze źródeł odnawialnych odstawała na tym tle, ale giełdowi akcjonariusze posiadający jej akcje mają nadzieję, że przegląd strategii, który prowadzi zarząd, doprowadzi do sprzedaży całości lub części udziałów w tym biznesie.
Najbardziej rentownym telekomem jest obecnie Play. To, poza oszczędnościami na reklamie, efekt modelu działania. Z jednej strony nie posiada sieci stacjonarnej (jej właścicielem jest Polski Światłowód Otwarty, w którym Play ma połowę udziałów), z drugiej świadczy usługi dla PŚO polegające na budowie zasięgu modernizowanej i rozbudowywanej infrastruktury.
Marża EBITDA Play w I kw. wynosiła ponad 45 proc., podczas gdy pozostałych graczy mieściła się w granicach 23-29 proc.