Portfel techniczny

Eksperci typują dziewięć spółek na grudzień. Stawiają na...

W ostatnim tegorocznym zestawieniu zdecydowanie dominują przedstawiciele indeksu WIG20. Blue chips mają być kluczem do odrobienia strat i wyprzedzenia WIG-u. Portfel traci do indeksu 6 pkt proc.
Foto: Adobestock

Techniczny portfel „Parkietu" skorzystał na odbiciu i, licząc od 29 października do 30 listopada, zyskał 4,95 proc. W tym samym czasie WIG zyskał 7,2 proc. Portfel przegrał więc listopadową rywalizację. Zwiększyła się też różnica w skumulowanych, tegorocznych stopach zwrotu. WIG jest teraz 9 proc. pod kreską, a portfel aż 15 proc. Pytanie jest proste – czy uda się zniwelować tę przewagę w końcówce roku?

Trafność i skuteczność

Zacznijmy od krótkiego podsumowania ubiegłego miesiąca. W typowaniu spółek do listopadowego portfela udział wzięło ośmioro analityków technicznych. Dwóch wskazało tę samą spółkę (Budimex), więc w zestawieniu znalazło się siedem firm. Pięć z nich uzyskało w listopadzie dodatni wynik, o średniej wielkości 11,1 proc.

Foto: GG Parkiet

Najlepiej typował Michał Pietrzyca, analityk DM BOŚ. Ekspert postawił na Work Service i inwestując zgodnie z jego zaleceniami, można było osiągnąć stopę zwrotu równą 28,8 proc. (szczegóły na kolumnie obok). Dwie spółki z listopadowego zestawienia zakończyły miesiąc pod kreską, w tym Eurocash, który przyniósł dotkliwą, ponad 20-proc. stratę. Korzystna relacja średniego zysku do średniej straty przy wysokiej trafności pozwoliła zakończyć miesiąc na plusie. Portfel zyskał 4,95 proc., dzięki czemu zniwelował tegoroczną stratę z -19 proc. do -15 proc. O wyjście na plus w całym 2018 r. będzie bardzo ciężko, ale może uda się chociaż dogonić szeroki WIG, z którym rywalizujemy. Aktualnie indeks wyprzedza portfel o 6 pkt proc. Wszystko zależy od grudniowego zestawienia.

Konserwatywny koszyk

W typowaniu do tego ostatniego udział wzięło dziewięcioro analityków technicznych. Każdy wskazał inną spółkę, więc mają równe wagi. Datą bazową dla tego zestawienia jest 30 listopada. Ceny zamknięcia z tej sesji będą stanowić punkt odniesienia przy obliczaniu stóp zwrotu z akcji spółek i indeksu WIG.

Foto: GG Parkiet

Skład ostatniego w tym roku portfela jest zdominowany przez duże spółki. Indeks WIG20 reprezentuje aż pięć firm: Alior Bank, Energa, Grupa Lotos, PKN Orlen i PGNiG. Z grona średniaków mamy tylko Ciech, z maluchów Wielton i Tim, a Feerum reprezentuje tylko szeroki WIG. Dominacja blue chips sugeruje, że technicy spodziewają się, że najmocniejszy w tym roku segment GPW pokaże siłę także w grudniu. Sprzyjać mają mu efekty sezonowe, związane z rozpoczynającym się teraz okresem. Pod względem branżowym grudniowy portfel wydaje się dość konserwatywny. Nie ma w nim przedstawicieli żadnych nowoczesnych i innowacyjnych branż, jak biotechnologia czy gaming. Mamy za to spółki paliwowe, bankowe, energetyczne, handlowe, chemiczne i producentów naczep oraz urządzeń rolniczych.

Techniczna różnorodność

Pod względem technicznym grudniowy portfel ma kilka charakterystycznych cech. Pierwsza jest taka, że brakuje spółek z groszową wyceną. Nikt nie zdecydował się na ryzykowne zagranie, choć to ostatnia okazja w tym roku, by „podkręcić" skumulowaną stopę zwrotu. Listopadowy przykład Work Service pokazał, że czasem takie zagranie się opłaca.

Druga ważna cecha to dominacja trendów spadkowych na wykresach typowanych spółek. W zasadzie oprócz Orlenu i Lotosu pozostałe spółki zmagają się z rynkiem niedźwiedzia. Morał z tego taki, że technicy grają na odwrócenie trendu lub przynajmniej na krótkoterminową korektę wzrostową. Giełdowa mądrość raczej sugeruje, by grać z trendem i nigdy się z nim nie kłócić. Szkopuł w tym, że warunki na warszawskim parkiecie są, jakie są. Mimo ostatniego odreagowania wciąż dominują na naszym rynku akcji spółki wybijające nowe minima, a tych ustanawiających nowe szczyty jest jak na lekarstwo.

Bezpośrednią konsekwencją stawiania na spółki spadkowe jest trzecia wspólna cecha typowanych na grudzień firm – podobne układy techniczne na wykresach. W prezentowanych poniżej uzasadnieniach przewijają się formacje podwójnego dna (Tim, Ciech), wyprzedanie sygnalizowane przez oscylatory RSI i STS (Wielton), bliskość ważnych wsparć i kumulacja zniesień Fibonacciego (Energa). Część analityków wskazała spółki, które jeszcze technicznego sygnału kupna nie pokazały, a inni wybrali takie, które już ujawniły pierwsze symptomy przesilenia. Są to m.in. wybicie z progu zmienności (Feerum), pokonanie lokalnego oporu (PKN Orlen), wyjście górą z formacji trójkąta (PGNiG).

Jak widać, od strony technicznej argumentów bykom nie brakuje. Jeśli jeszcze sprawdzą się statystyczne anomalie, to może w grudniu uda się podciągnąć wynik i dogonić szeroki rynek.

Dziewięcioro analityków | Typuje spółki do grudniowego portfela akcji

Przemysław Smoliński, DM PKO BP, Alior Bank

Po silnych wzroście z końca 2016 r. i całego 2017 r., w styczniu bieżącego roku Alior ustanowił nowe historyczne maksimum, dochodząc pod 90 zł, po czym rozpoczął korektę całego wcześniejszego ruchu. Jej pierwsza część zakończyła się w maju, kiedy to po silnych spadkach kurs na kilka miesięcy wszedł w konsolidację. Sierpień przyniósł jednak powrót podaży. Kurs przełamał wsparcie w okolicach 66 zł i z jeszcze większą dynamiką niż wcześniej, w listopadzie zniżkował poniżej 50 zł. Na ostatnich sesjach cena akcji banku powróciła jednak powyżej wspomnianego poziomu, a na wykresie pojawiły się długie białe świece, sugerujące silny wzrost zainteresowania spółką. Biorąc pod uwagę długoterminowe wyprzedanie, wydaje się, że powinno się ono utrzymać w najbliższych tygodniach.

Agata Filipowicz- Rybicka, BM Alior Banku, PKN Orlen

Kurs akcji wybił się w ostatnich dniach listopada ponad istotny opór w postaci szczytu z września, umiejscowiony na poziomie 106,5 zł, co w przypadku utrzymania kierunku otwiera drogę do poziomów z 2017 r. Możliwość zmiany trendu zamarkowały również wskaźniki. Na ADX linia kierunkowa DI+ przebiła DI-, co przy wzrastającym wskaźniku daje potencjał umacniania się nowego trendu, natomiast MACD przeszedł na dodatnią stronę skali, pokonując jednocześnie swoje maksima z września, co również może stać się argumentem dla popytu. Ruch potwierdził także oscylator RSI, który dotarł już jednak w granicę linii sygnalnej, co w krótkiej perspektywie będzie sprzyjać realizacji przynajmniej części zysków. Najbliższym wsparciem dla notowań pozostaje przełamany obszar 106,5 zł, poniżej którego kurs będzie miał prawdopodobnie tendencje do powrotu w obszar półrocznej szerokiej konsolidacji.

Paweł Danielewicz, Santander BM, Energa

Pomimo wzrostu presji popytowej w ostatnim okresie, kurs akcji nadal znajduje się w średnioterminowym trendzie spadkowym. W minionym tygodniu walor przetestował jednak górną linię kanału spadkowego i znalazł się w rejonie bardzo charakterystycznego klastra cenowego Fibo: 9,67–9,76 zł. Z punktu widzenia techniki przełamanie tej bariery podażowej byłoby sporym wydarzeniem, uwiarygadniającym ostatnie działania obronne inicjowane przez kupujących. W konsekwencji mogłoby to stać się bodźcem inspirującym popyt do wywierania jeszcze większej presji (w tej sytuacji należałoby zwrócić uwagę na kolejny, niezwykle symptomatyczny rejon cenowy 11,29–11,33 zł, który jest doskonałym przykładem łączenia technik Fibonacciego z podejściem klasycznym).

Z kolei wskazaniem sugerującym incydentalny charakter obecnego ruchu wzrostowego byłoby wybicie wsparcia technicznego 8,6 zł. Jest to w tej chwili najbliższa, licząca się zapora popytowa.

Krzysztof Ojczyk, Noble Securities, PGNiG

Po październikowej spadkowej korekcie fali wzrostowej z trzeciego kwartału, kolejny miesiąc upłynął na budowie układu bocznego w postaci trójkąta. Na ostatniej sesji listopada został on opuszczony górą, co można interpretować jako sygnał ponowienia wcześniejszych zwyżek. Pewne wątpliwości może rodzić niewielka skala dotychczasowego wybicia, jednak należy zwrócić uwagę na fakt, iż po ostatnim punkcie stycznym z górnym ograniczeniem trójkąta odcinana była od kursu dywidenda w wysokości 7 groszy, bez czego sygnał wybicia byłby zdecydowanie bardziej okazały. Wspomniana na wstępie październikowa korekta została zatrzymana przez górne ograniczenie pozytywnie rozwiązanej formacji spadkowego klina z poprzednich czterech kwartałów. Gdyby więc wybicie z listopadowego trójkąta okazało się trwałe, w dłuższym terminie można by mówić o klasycznym ruchu powrotnym i szansach na dalszą realizację potencjału wzrostowego powstałego po upuszczeniu klina.

Michał Krajczewski, BM BGŻ BNP Paribas, Ciech

Cena od kwietnia ubiegłego roku znajduje się w trendzie spadkowym. Po dłuższej konsolidacji w pierwszej połowie tego roku, w ostatnich miesiącach obserwowaliśmy powrót do spadków. Tym samym kurs producenta sody spadł do najniższego od czerwca 2016 r. poziomu, czyli 40 zł. Jest to naszym zdaniem istotne wsparcie dla kursu – poza wspomnianym dołkiem, na 40 zł znajduje się lokalny szczyt z 2015 r. Ponadto, co ważniejsze, obecnie budowana jest na 40 zł formacja podwójnego dna. Na ostatnich sesjach obserwujemy również wzrost wolumenu oraz utworzenie się formacji młotka, co dodatkowo podkreśla aktywność popytu w pobliżu wsparcia. Potencjał na zmianę trendu wskazują również RSI albo MACD, gdzie obserwujemy pozytywne dywergencje oraz sygnały kupna. Finalnym potwierdzeniem zmiany tendencji byłoby przebicie linii trendu spadkowego, która znajduje się w rejonie 42 zł oraz przebicie pierwszego oporu przy 43 zł (lokalny szczyt z początku listopada oraz lokalny dołek z września). Otworzyłoby to drogę do aprecjacji kursu co najmniej w kierunku 50 zł.

Sobiesław Kozłowski, Noble Securities, TIM

W ujęciu miesięcznym kurs jest w delikatnym trendzie wzrostowym od 2008 r., przy czym aktualnie jest testowane dolne ograniczenie dziesięcioletniego trendu. W krótszej perspektywie i ujęciu tygodniowym, po ustanowieniu lokalnego szczytu pod koniec 2016 r. notowania zniżkowały, ustanawiając lokalne minimum na 6,4 zł pod koniec 2017 r. Właśnie to minimum było ostatnio nieskutecznie testowane, w wyniku czego zdaje się być kształtowana formacja zbliżona do podwójnego dna. W przypadku materializacji byczego scenariusza jednym z potwierdzeń byłoby przebicie w ujęciu tygodniowym oporu na 7 zł, które zwiększałoby szanse na podejście pod długoterminowy opór w rejonie 9–9,6–10 zł. Udane zakończenie ubiegłego tygodnia ze świecą z długim dolnym cieniem oraz sygnał kupna na STS zdają się aktualnie premiować stronę popytową. Czynnikiem ryzyka jest znacząca zmienność notowań spółki, co jest istotne z powodu bliskości kluczowego wsparcia podwójnego dna. Solidne wyniki za 3Q '18, 14-proc. stopa dywidendy (odcięcie w grudniu) może potwierdzać techniczne spojrzenie.

Michał Pietrzyca, DM BOŚ, Feerum

Na wykresie zmienił się w bardzo dynamicznym stylu układ sił na wzór rynku byka. Zauważmy, że kwartalny pivot 5,8 zł spełnił swoją rolę i zadziałał jako wsparcie. Najpierw jednak kurs wahał się wokół niego w zakresie 6,74 – 4,7 zł, aby ostatecznie wejść w impuls wstępujący do trendu wzrostowego. Listopadowe wahania akcji FEE doprowadziły do wybicia górą z kwartalnej, narastającej zmienności, a ostatnia sesja wygenerowała wzrost o 28,21 proc. przy wolumenie na poziomie dwukrotności średniej aktywności handlu z poprzedniego miesiąca. W ten sposób nastąpiło wejście w techniczny układ, w którym to opory mają teraz marginalne znaczenie. Pytanie jednak czy inwestorzy zauważą tak specyficzną zmianę sentymentu dla tych akcji? Z pomocą przychodzą zależności statystyczne, które w takim układzie wymuszają spoglądanie na linię środkową długofalowego kanału spadkowego, która wypada aktualnie przy ok. 15 zł.

Bartosz Sawicki, TMS Brokers, Wielton

W 2018 r. kurs akcji producenta przyczep poruszał się w silnym trendzie spadkowym. W jego ramach wymazano około dwóch trzecich zwyżek liczonych od dołka z końcówki 2016 r. do szczytu w okolicy 19 zł w 2017 r. Warto jednak zwrócić uwagę, że przy ostatnich zniżkach sprowadzających kurs do 8,58 zł papier osiągnął poziom wyprzedania (mierzony RSI(14)), przy którym oscylator zawracał. Obecnie RSI(14) generuje sygnał kupna przy silnym liniowym wsparciu. Potwierdza to impet odbicia kursu. Podobny wydźwięk ma przygasająca dynamika siły trendu mierzonej wskaźnikiem ADX. W 2018 r. przy zbliżonych pułapach RSI taka sytuacja miała miejsce pięciokrotnie i za każdym razem trafnie sugerowała, że lokalny dołek został osiągnięty. Przestrzeń do odbicia może okazać się naprawdę gigantyczna: notowania od swojej długoterminowej średniej w ubiegłym tygodniu odbiegały aż o ponad 2,5 odchylenia standardowego.

 

 

Cena akcji paliwowej spółki wybiła się w górę, pokonując opór na 77,56 zł, generując tym samym wskazanie kupna. Najprawdopodobniej dojdzie do ustanowienia historycznych maksimów. Z techniki zasięgów Fibonacciego można je oszacować na 97,5 i 125 zł. Na wskaźnikach analizy technicznej dominują wskazania kupna: MACD, ROC, RSI, Parabolic – mają one jeszcze pewien potencjał wzrostowy. W układzie średnich 15- i 45-sesyjnych obowiązuje wskazanie kupna. Wskaźniki wolumenowe sygnalizują napływ środków na rynek tego waloru.

Spółka miesiąca | Na akcjach Work Service można było zarobić 28,8 proc.

Tytułową spółkę wytypował do listopadowego portfela Michał Pietrzyca, analityk DM BOŚ. Można powiedzieć, że ekspert trafił niemal w punkt, bowiem od sesji bazowej (29 października) zaczął się silny wzrost kursu. Z drugiej strony trzeba przyznać, że zagranie było ryzykowne – w końcu spółka miała wówczas wycenę groszową (0,8 zł). – Na wykresie zaistniała w minionym miesiącu pozytywna struktura cenowo-ilościowa według tradingowego ujęcia Richarda Wyckoffa. Ponadto pojawiły się oscylacje typu 2B (podwójnego przełamania) przez klasyczny, miesięczny pivot S1 0,69 zł – tłumaczył miesiąc temu ekspert. Diagnoza okazała się słuszna. Kurs wzrósł w listopadzie do 1,03 zł, dając teoretyczny zysk w wysokości 28,8 proc. PZ

Eksperci liczą na rajd św. Mikołaja wśród blue chips

Pod względem skumulowanej stopy zwrotu portfel techniczny traci teraz do WIG aż 6 pkt proc. To spora różnica, ale cały czas możliwa do odrobienia. Zestawienie typów na grudzień pokazuje, że technicy największy potencjał widzą w dużych spółkach. Na dziewięć wskazań pięć to właśnie blue chips. Statystycznie WIG20 zyskuje w grudniu średnio 2,1 proc. Co więcej, w ciągu 27 lat w 62,5 proc. przypadków ostatni miesiąc roku przynosił wzrost tego indeksu i w tych wzrostowych miesiącach wskaźnik zyskuje średnio aż 6,2 proc. To daje realne szanse na odrobienie strat, o których mowa na początku. Optymizm wzmacnia też dobre rozpoczęcie grudnia przez WIG20. W poniedziałek po południu indeks rósł w porywach do 2333 pkt. To najwyższy poziom od września. Wyjście nad 2300 pkt otworzyło bykom drogę do najbliższego oporu, czyli 2400 pkt. PZ


Wideo komentarz

Powiązane artykuły